sobota, 17 października 2020

Podsumowanie tygodnia 157

Poniedziałek

Zamiana aut. Dziś pracuję na Hyundaiu i20. Jeżdżę nim pierwszy raz i wszystko przez chwilę jest dla mnie nowe - oczywiście dla moich kursantów również. Przede wszystkim - długi skok sprzęgła, mocno odsunięta szyba czołowa, dalekie drogi pomiędzy przełożeniami skrzyni biegów, mułowatość do momentu uruchomienia turbiny (trzyclindrowe turbo) oraz wielka i nieporęczna kierownica. 

Źródło: autokult.pl
Źródło: autokult.pl


Co ciekawe - pojazd ma asystenta ruszania. Podczas podnoszenia sprzęgła auto samo zwiększa odrobinę obroty silnika, co powoduje że trudniej zdławić silnik nieumiejętnym puszczeniem sprzęgła. Kiedy przez dwie godziny jeździ nim dziewczyna, której Suzuki gasło co chwilę tu nie zgasło jej ani razu  (ma już 20 godzin ogółem).


Wtorek

Zderzenie w polską służbą zdrowia jest bolesne. I dopóki się tylko czyta/ogląda te wszystkie dramaty ludzi zdanych na opiekę państwa, nie ma się pojęcia w jakim szambie jesteśmy. Przynajmniej na "teleporadę" można było się dodzwonić - bo wiem że nie zawsze się to udaje. Niestety był to jedyny sukces, bo ani "diagnoza" ani "leczenie" nie były/są trafne. Zalecenia typu "proszę się obserwować", lub skierowanie na test osoby która nie jest w stanie wstać z łóżka są dramatyczne. Problem nie dotyczy mnie osobiście, choć biorę w tym udział.


Środa

Dwie kursantki, które przyszły do mnie na doszkolenie zdały egzamin. Słowo "dziękuję" nadają sens trudowi.

Czwartek

Coś, co wciąż mnie zadziwia i wprawia w osłupienie: kolega dostaje telefon z sanepidu, że od ośmiu dni jest na kwarantannie, oraz że potrwa ona jeszcze trzy dni. Kwarantanna spowodowana kontaktem z osobą zarażoną, ale najciekawsze są daty - jeszcze raz dla lepszego zrozumienia: w dniu 15.10.2020 sanepid informuje o kwarantannie - od dnia 08.10.2020 (!!!) do 18.10.2020. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego jakich mamy specjalistów?

Piątek

Balansuję na granicy pracy i odwołania jazd, nerwowego szukania informacji w internecie i rozmów poza autem (nie przy kursantach), ponieważ temat wtorkowy jest gorszy niż był. Uruchamiam znajomość, którą do tej pory trzymałem "na czarną godzinę" i chyba to jest ten moment. Bo oczywiście można "obserwować się" i "czekać dalej" tylko na co?

Późnym wieczorem wychodzę na basen, bo chcę się zrelaksować. To niestety ostatni dzień kiedy baseny są otwarte dla zwykłych pływaków. Gdy zwykle jest 40-50 osób tak dziś jest nawet 150 - informacja o zamykaniu basenów zrobiła swoje. 

14 komentarzy:

  1. W kwestii naszej służby zdrowia najlepiej nie mieć żadnych oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już za nieboszczki komuny przecież funkcjonował żart: Co trzeba mieć, żeby w Polsce chorować? - Trzeba mieć zdrowie.

      Usuń
    2. Zgadza się, ten żart ma się wciąż dobrze...

      Usuń
  2. ZAniepokoiles mnie..mam nadzieje ze wszystko skonczylo sie dobrze, tzn. ta osoba zostala wlasciwie potraktowana i jest na dobrej drodze do leczniczej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekaż Tomku tej osobie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, trzymam za nią kciuki i głęboko wierzę, że da radę!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu basenów jeszcze chyba nie pozamykali. Kupiłem sobie nawet zatyczki do uszu, chciałem się przejść, ale przy tej liczbie zarażonych to się jeszcze chyba zastanowię.
    Przyjemnej i negatywnej (w sensie pozytywnym) obserwacji życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak, z tą kwarantanną to u nas w szkole było podobnie, ludzie dowiadywali się, że już kilka dni są na kwarantannie xD w naszym kraju wszystko pięknie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do mojego męża do biura przyszła koleżanka, której mąż był na kwarantannie, a ona, mimo że z nim mieszka, nie. Już nic mnie chyba w tym temacie nie zaskoczy...

    OdpowiedzUsuń