sobota, 9 stycznia 2021

Podsumowanie tygodnia 169

Poniedziałek

Pierwszy dzień w nowym roku i od razu dobre wiadomości. Szef (nie pytany - tak sam z siebie) powiedział mi, że w marcu a najpóźniej w kwietniu będzie podnosił cenę kursów, a tym samym stawkę wynagrodzenia. Super! Ale to nie koniec - on chce nam jeszcze zwiększyć ilość dni wolnych (i oczywiście płatnych)! Jestem w szooooku!

Wtorek

Podczas nieobecności mojej kursantki piję herbatę w biurze. Na sali wykładowej jest chłopak, który próbuje zdać egzamin teoretyczny wewnętrzny. Po kilku minutach przychodzi i mówi, że już niewiele mu zabrakło, że zdobył 67 punktów (aby zdać trzeba mieć najmniej 68) i że te pytania są "głupie", bo on naprawdę umie tylko ten komputer i pytania są "be". Kiedy pomarudził i wyszedł sprawdzamy w systemie jego egzamin i tu zaskoczenie - on nie zdobył 67 punktów, a jedynie 7...

Środa

Jest godzina 15.00, zaczynam jazdę z chłopakiem który przyjechał z dużego miasta (tam czeka się na egzamin ponad 6 tygodni - co jest niezgodne z prawem, ale mniejsza o to). Po około dwudziestu minutach mówi do mnie tak: "mam prośbę do pana - szybko się zbierałem na pociąg i zapomniałem okularów, może mi pan mówić czy ktoś jest na przejściu dla pieszych? Bo jak jest tak ciemniej to już słabo widzę..." Ha, myślałem że pęknę ze śmiechu! Na szczęście pracowałem z nim do szesnastej (później przejmował go mój zmiennik - ciekawe jak on zareagował, bo pewnie kursant i jego prosił o to samo).

Czwartek

Zima. Mnóstwo spraw, nad którymi nie panuję, nie mam kontroli. Ciągną się od dłuższego czasu, próbuję je jakoś kierować z najlepszą wiedzą jaką posiadam, ale to wszystko żyje własnym życiem i stale wymyka się spod określonych reguł. Najbardziej boję się, że za jakiś czas będę siebie obwiniał, że mogłem zrobić więcej, lepiej, albo inaczej. 

Wieczorem muszę się przewietrzyć i wychodzę na długi spacer po prawie pustym mieście.


Piątek

W ramach dbania o kursantów, kontaktuję się z kilkoma z nich aby spytać jak egzaminy. Odzywam się tylko do tych, od których nie uzyskuję żadnej informacji po egzaminie. Jak się okazuje - dwie osoby zdały, a trzy nie. Mają już nowe terminy, więc znów przypomniałem że gdyby potrzebowały jakiejś pomocy od nas i przypomnienia sobie jazd to zapraszam(y).

8 komentarzy:

  1. No, jak głupie pytania, to już nic się nie poradzi ;)
    Tak to jest z rzeczami które się czasami kontroli wymykają, nigdy do końca nie wiadomo, czy by się czegoś nie dało zrobić "lepiej", ale, czasami jest po prostu jak jest. Wiadomo, po fakcie wie się lepiej, dotyczy to także numerów lotka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Szkoda że tego nie wie się wcześniej...

      Usuń
    2. Wtedy by lotek splajtował ;)

      Usuń
    3. Zdecydowanie tak, ale życie byłoby prostsze :-)

      Usuń
  2. oj tam, 7, a 67, co za różnica? w obu jest 7 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W dużym mieście czeka się na egzamin ponad 6 tygodni - co jest niezgodne z prawem...

    Nie mamy pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty w sumie mógłbyś im pomóc w egzaminowania :)

      Usuń