poniedziałek, 7 września 2015

Kulinarnie

Kilkanaście dni temu, pod koniec sierpnia trochę przez przypadek trafiłem na kulinarny jarmark. Całe stare miasto było pełne ludzi, kramów z żywnością, ale ja miałem wielką ochotę na prawdziwą, włoską pizzę na bardzo cienkim cieście, koniecznie z oryginalną oliwą i małą ilością składników (wystarczy sos pomidorowy, ser i odrobina boczku/cebuli). I właśnie taką pizzę mogę zjeść w jednym z moich ulubionych lokali.

Pieróg litewski z mięsem

Tortilla
Ale oczywiście wszystkie stoliki były zajęte, więc przymierając głodem nie pozostało mi nic innego jak zjeść coś kupionego od tych okazjonalnych sprzedawców (zwykle staram się unikać takich miejsc wydających jedzenie).

Pachnący bigos

Racuchy z jabłkiem

I tu muszę przyznać, że trzeba się otwierać na nowe smaki i doznania. Skusiły mnie litewskie pierogi - a właściwie pieróg - wielki płat z nadzieniem mięsnym, dobrze doprawiony i bardzo smaczny. Litewska tortilla m.in. z ogórkiem i żółtym serem - pyyyycha!



A na deser racuchy z jabłkiem - cieplutkie, otulone cukrem pudrem - fantastyczne!

Tak mi posmakowało, że następnego dnia nie szukałem już miejsca w restauracjach, a od razu wybrałem się na coś pysznego na stare miasto.


A tam same pyszne i pachnące produkty - bigos z kiełbasą, swojskie wędliny, a prócz tego piękne rękodzieło i mnóstwo innych rzeczy :)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Tylko chyba trochę kaloryczne?

      Usuń
    2. Eeee, kto by się nad tym zastanawiał, widząc takie racuchy:)

      Usuń
  2. O Właśnie, na takich straganach przy różnych targach miewają bardzo dobre jedzenie. Kiedyś byliśmy z babką u siebie pod zamkiem przy jakiejś jarmarkowej okazji i kupiłem kawałek babki ziemniaczanej. Była taka smaczna, że jeszcze podobnej nie jadłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło :) I smacznie :)

      Usuń
    2. Hebius napisał trzy zdania i w żadnym nie ma marudzenia:)

      Usuń
    3. Nie marudzić?:) Jeśli tylko chce?:)

      Usuń