niedziela, 18 listopada 2018

Fikus i inne kwiatki

Ponad dwa lata temu będąc na wycieczce u Hebiusa dostałem fikusa. Podlewałem go zgodnie z harmonogramem poprzedniego właściciela - w każdą środę (od tamtej pory dostaję nawet co tygodniwe powiadomienia od Hebiusa). Dodawałem nawozu, aby miał co jeść i mógł zdrowo rosnąć, myłem mu liście, próbowałem pionować tak aby pięknie wyglądał i jedyne czego nie robiłem to nie rozmawiałem z nim. Nie miałem na to już czasu... i niestety ostatnio stulił wszystkie swoje liście i wyglądał jakby mizernie:

Co mu dolega?
Nie miałem pojęcia co mu jest, zacząłem czytać co to może być - ale do niczego konkretnego nie doszedłem. Postanowiłem przesadzić go i podlewać nieco mniej.

Po kilkunastu dniach wydaje się że odżył (zdjęcia poniżej). Rozpuścił liście, rośnie nawet prosto (nie licząc góry która znowu się chwieje) i wydaje się nawet uśmiechać! Podlewam mniej (mam nadzieję że nie przesuszę go), tym razem bez żadnego nawozu - może tak będzie lepiej?


Tymczasem mimo zimna na balkonie kwitną wciąż moje kwiatki zasadzone jeszcze w lecie. Co prawda gdy byłem na Zakhyntos moje pelargonie poczuły się gorzej - teraz znowu wypuszczają pąki kwiatów. Nie umiem się obchodzić z kwiatami - albo podlewam za dużo, albo za mało, albo jakaś choroba dopada moje kwiatki - o co w tym wszystkim chodzi?



Tymczasem kilka dni temu dostałem takiego pięknego kwiatka (od dwóch zadowolonych kursantek):


Mam nadzieję że prędko nie umrze, ma trochę sucho, lekko podlałem i chciałbym aby długo cieszył swoim wyglądam (nawet nie wiem jak się nazywa :P).

23 komentarze:

  1. Podziwiam za cierpliwość do kwiatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w końcu (po latach prób) zrezygnowałem z kwiatków w domu - wszystkie mi prędzej czy później padały, jak sądzę z powodu ciepła i suchości w zimie. :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A fikusowi mogła szkodzić widoczna na pierwszym zdjęciu bliskość rur c.o.

      Usuń
    2. Mój fikus nadal stoi w tym samym miejscu, więc c.o. nic nie szkodziło.

      Usuń
    3. Bo on pewnie od maleńkości, to c.o. zwyczajny, a hebiusowy to przecie z mroźnej dalekiej północy i na takim głębokim południu czuć się może jak w Sudanie. :-)

      Usuń
  3. Kolumna tam jest obok? w sumie to są drgania, ręką nawet czuć. Fikus może nie wytrzymał i posmutniał od tych koncertów brandenburskich...
    Twój nowy przyjaciel to anturium czerwone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko słucham muzyki, ale faktycznie może jakieś drgania mu zaszkodziły? Oooo, anturium (i tak nic mi to nie mówi :P)

      Usuń
  4. Może brak kobiecej ręki. ..?

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też różnie z roślinkami w domu, chociaż bardzo chciałbym być w opiece nad nimi dobry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi nie idzie, może nie mam do tego ręki, who knows...

      Usuń
    2. Rozumiem, mam to samo :D Albo za mało podlewam, albo za dużo - zawsze coś źle :P Czasem mam myśli aby kupić sztucznego kwiatka.

      Usuń
  6. Pelargonie ci padna po pierwszym przymrozku i wtedy je wyrzuc. Wiosna kupisz nowe mlode sadzonki i znowu ci beda kwitly.
    Anturium musi miec doniczke z dziurka, bo w oslonce nie skontrolujesz podlewania.
    W zimie kwiatow nie trzeba nawozic.
    Jak chcesz podlac, to najpierw sprawdz czy ziemia nie jest jeszcze wilgotna. Lepiej mniej wody niz za duzo.
    Mozesz do nich mowic i je dotykac, lubila to :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubia to :))))

      Pisanie na tablecie to katorga!!!

      Usuń
    2. Potwierdzam, tablet to samo zło :P

      Basiu, ja nawet w doniczce z dziurką nie kontroluję podlewania :D

      Usuń
  7. Wiesz, ja się ze swoimi fikusami w ogóle nie pieszczę, a one rosną aż za bardzo. Ten twój może miał faktycznie za wilgotno w zbyt małej donicy. Podlewaj nadal co środa, ale mniej. A liście wystarczy odkurzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suchą ściereczką, albo taką miotełką do kurzy.

      Usuń
    2. Nie mam miotełki, pozostaje ściera :P

      Usuń
    3. Ja kiedyś kupiłem w sklepie z tanizną za 5 zł. Rozejrzyj się u siebie, pewnie też są. Takie tęczowe :)

      Usuń
  8. może puszczasz fikusowi za głośną muzykę :P

    OdpowiedzUsuń