sobota, 24 listopada 2018

Podsumowanie tygodnia 59

Poniedziałek

Wciąż kupuję prezenty pod choinkę. Jestem bardzo niezdecydowany, dlatego to wszystko tak długo trwa i dlatego zacząłem już na początku listopada. Ale już powoli kończę, na razie wydałem prawie 1/3 pensji i myślę że wszyscy będą zadowoleni.

Wtorek

Z ciekawości wszedłem na stronę TUI, aby sprawdzić cenę wyjazdu na Majorkę w przyszłym roku. Okazało się, że bardzo podobna do mojej wycieczka podrożała już o 350 zł. Dobrze, że wcześniej zarezerwowałem - do wyjazdu tylko 309 dni! :)

Środa

Najpierw sporo godzin w pracy, a wieczór z Agą Zaryan. To był jeden z dziwniejszych koncertów. Poza tym niby fajny, ale bez szału. Pewnie za kilka dni o nim zapomnę.

Czwartek

Z około 12 osób które obecnie szkolę maksymalnie 4 rokuje jakieś nadzieje. Reszta idzie na stracenie.

Piątek

Kursanci przychodzą z gołymi kostkami. Świetna moda - stoją później przy aucie i telepią się z zimna. Skąd to do nas przyszło w ogóle?!


21 komentarzy:

  1. Już prezenty? Masz chyba sporo osób do obdarowania. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blaskuś, biorąc pod uwagę wyprzedzenie, z jakim T. wykupuje urlop, to prezenty gwiazdkowe na początku listopada są wręcz in last minute. :-D

      Usuń
    2. Blask - tak naprawdę większość to dla jednej osoby, część dla drugiej :D

      Aberku - dużo pracuję, muszę rozkładać wszystko wcześniej bo inaczej będzie panika :P

      Usuń
  2. A tu wiele osób chodzi w klapkach... brrr. I patrzą na mnie jak na stwora z innej planety, bo ja czapka, szal, rękawiczki, ciepła kurtka i moje ukochane Martensy :) Gratuluje Ci kupna prezentów, bo ja nie mam nic, jak mam iść do sklepu to mnie trzęsie :( Tylko kartki do wysłania zakupiłam i zastanawiam się kiedy je wyslac aby doszły na czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeszcze troszkę czasu z kartkami? Ja jeszcze nie zacząłem ich robić (w tym roku też nie kupuję tylko chcę sam zrobić), pozdrowienia! :)

      Usuń
    2. Tomek ale ja kartki bede wysyłała z UK, boje się, ze będą szły miesiąc... albo więcej. Wiesz co tu się dzieje ? Szaleństwo zakupowe teraz przed Świetami, a ja się zle czuje w tłumach, zwłaszcza po mojej ostatniej kolizji drogowej :( Od dwóch tygodni nie wsiadam do samochodu jako kierowca, już kilka razy próbowałam i dostawałam ataku paniki. Trzymaj za mnie kciuki, żeby mi przeszło, bo jak nie przejdzie to moja kariera kierowcy zakończy się po 25 latach :(

      Usuń
    3. Aż tak długo będą szły? Hmmm, no to faktycznie trzeba już wysyłać :) Ula - jakbyś tylko chciała to ja pomogę chętnie w pokonaniu stresów po-kolizyjnych. Trzymam najmocniej kciuki jak tylko potrafię i wiesz że jestem jakby co :)

      Usuń
  3. Eh, prezenty pod choinkę, dobrze, że mi przypomniałeś :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla urody ludzie są w stanie wiele wycierpieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? A TY też z gołymi kostkami? :D

      Usuń
    2. No cóż, wszak pewne sandały aplikują do statusu kultowego akcesorium mody... ;-D

      Usuń
  5. Nie martw się Tomku jestem super mamą:-) :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. moda zawsze podąża przed rozumem. A o ile pamiętam jak byłam w Liceum też była dla mnie ważniejsza niż to, że marzłam :D

    Ja częściowo prezenty już mam od pół roku. Kupuję całorocznie jak coś wpada mi w ręce. Przykładowo w sierpniu kupiłam prezent dla koleżanki która ma urodziny w maju a dla Szwagra na urodziny w grudniu kupiliśmy prezent w Portugalii na urlopie. I jeszcze np. mam prezent dla Agaty na przyszły rok bo w tym jest jeszcze na to co jej kupiłam za mała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, to prawie jak ja z wakacjami - kupuję prawie rok wcześniej. Da się tak pod warunkiem, że wiesz czego potrzebuje druga osoba (z takim wyprzedzeniem).

      Usuń
    2. są osoby dla których trudno coś kupić a są takie, że bardzo łatwo :)

      Usuń