środa, 5 listopada 2025

Jazda we mgle

Na drogach coraz trudniejsze warunki, z rana oraz wieczorami zdarzają się jesienne mgły, a deszcz towarzyszy nam częściej niż poprzednio - zatem dziś przypomnę o zasadach poruszania się w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza.


Szczególna ostrożność

  1. należy zachować szczególną ostrożność - gdy mamy do czynienia z mgłą, opadami atmosferycznymi. Standardowo należy zachować "zwykłą" ostrożność, ale w przypadkach wskazanych powyżej musi to być szczególna ostrożność. Czyli skupienie całej swojej uwagi na drodze oraz sytuacjach związanych z kierowaniem pojazdu;
  2. prócz okoliczności powyżej, prawo wskazuje na tzw. "inne okoliczności" które powodują zmniejszenie przejrzystości powietrza - czyli np. śnieg, lub zadymienie (wypalanie traw, pożar);
Jaka prędkość w takich warunkach?

  1. dostosowana do sytuacji, ale nie wyższa niż wskazuje kodeks drogowy lub znaki. Zatem do widoczności, ale także przyczepności kół do nawierzchni. Do wydłużonej drogi hamowania oraz pogorszonej trakcji;
  2. w niektórych krajach są przepisy, które zmniejszają dozwoloną prędkość podczas na przykład deszczu, ale w Polsce nie istnieje nic takiego;
Jakie światła w takich warunkach?

  1. kierujący pojazdem silnikowym musi włączyć światła mijania, lub przeciwmgłowe przednie. Może także włączyć oba te światła jednocześnie. Zatem, NIE MOŻNA wtedy korzystać ze świateł do jazdy dziennej - a jest to zjawisko niestety powszechne. W nowszych autach światła takie włączają się automatycznie, ale to kierujący decyduje czy należy przełączyć je na mijania;
  2. poza obszarem zabudowanym podczas mgły należy dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania oraz omijania. Przepis ten jest bardzo stary i zakłada on, że skoro nie widać, to słychać. Więc podczas tych dwóch manewrów należy w krótkich odstępach czasu użyć sygnału dźwiękowego. Czy ktokolwiek tak robi? Nie sądzę...;
  3. inni kierujący (np. rowerzyści) powinni włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony (innym razem napiszę o wymaganym wyposażeniu roweru), oraz korzystać z pobocza drogi a gdy to nie jest możliwe jechać jak najbliżej krawędzi jezdni i nie wyprzedzać innego pojazdu;
A tylne światła przeciwmgłowe?

  1. celowo o nich nie wspominałem, gdyż można je użyć JEDYNIE, gdy widoczność będzie mniejsza niż 50m. Innymi słowy - jeśli np. mgła ogranicza widoczność poniżej 50m wtedy kierujący MOŻE ale NIE MUSI włączyć te światła;
  2. gdy tylko widoczność poprawi się, należy NIEZWŁOCZNIE wyłączyć te światła;
  3. tu również widzę mnóstwo nadinterpretacji, lub po prostu nieznajomości przepisów, bo kierujący włączają dowolnie te światła, a ich dość duża intensywność nie jest dobra dla jadących z tyłu. W ogóle, zauważam że są ludzie którzy z auta robią choinkę i włączają wszystko, co się tylko da gdy jest mgła;
Oczywiście, za brak świateł czy ich nadużywanie grożą sankcje karne, ale chyba największym problemem będzie nieoświetlony pojazd w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, lub sytuacja, gdy ktoś będzie oślepiany światłami przeciwmgłowymi w sytuacjach niewymagających tegoż. Niestety, z moich obserwacji wynika że ludzie nie znając tych zasad włączają co tylko mają, albo zapominają i nie włączają nic. 

37 komentarzy:

  1. Ano, jesienne mgły nadchodzą czasami niespodziewanie.
    Dlatego jeżdżę (na rowerze) zawsze na światłach, ale nie mam przeciwmgłowego :)
    Bez-mgielnej pogody życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, ale w Lamborghini pamiętaj o tych zasadach 😁

      Miłej środy 😀🚴

      Usuń
    2. W jakim Lamborghini? Musiałem go sprzedać, bo za dużo palił i nie miałem na opony zimowe do roweru :)

      Usuń
  2. Najgęstsza mgła jaką pamiętam złapała nas w zimie w Australijskich górach. Wracaliśmy z nart bardzo kręta drogą - widoczność 2-3 m, w końcu nasza córka szła przed samochodem a my powolutku za nią. Na szczęście tylko 20 minut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite! Tylko? Ja bym napisał aż 20 minut! Szok!

      Usuń
  3. Wonderful advice. Beautiful photo. ❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy niby to wiemy, a zawsze znajdą się tacy, co innych mają , wiadomo gdzie... ilu kierowców nie włącza świateł wcale!
    Dziś na spacerze auto na dachu widziałam, na prostej drodze kraksa, 3 wozy strażackie, mgły nie było!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypadków mnóstwo, paradoksalnie w warunkach trudnych jest ich mniej. A w dobrych więcej. Szczególnie na prostych odcinkach.

      Usuń
  5. Mój samochód nie ma świateł dziennych, bo jest stary. Dlatego sama wszystkim zawiaduję i święty spokój. Zawsze mam największe zaufanie do tego, co zrobię sama. W każdej dziedzinie 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawidłowo. Czasem się zdarza, że te nowe technologie uwalniając kierujących od działania (myślenia), a potem wychodzą różne "kwiatki".

      Usuń
  6. Tak, jesienna mgła i deszcz potrafią zaskoczyć więc Twoje wskazówki są bardzo na czasie. Zwłaszcza te uwagi o światłach i sygnałach dźwiękowych. Niestety wielu kierowców tego nie stosuje, stwarzając zagrożenie na drodze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie to ja uwielbiam mgły, ale na drodze mogą być kłopotem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogą. Po to przypominam takie podstawowe zasady, miłego tygodnia!

      Usuń
  8. Za chwile AI wszystko sam to ogarnie, a kierowca będzie jedynie pasażerem w aucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale niewątpliwie doczekamy i takiej technologii 😉

      Usuń
    2. Już. W Galileo był reportaż o autach bez kierowcy. Pasażer wsiadał i bezpiecznie jechał, gdzie sobie życzył.
      Oraz artykuł sprzed ponad roku
      https://fleetlog.pl/flota/transport-indywidualny/autonomiczne-taksowki-san-francisco-ma-je-juz-od-roku/

      Usuń
    3. Stasiek - my czy kolejne pokolenie?

      Usuń
    4. Anonimowy - w USA już od pewnego czasu trwają intensywne badania i analizy nawet w ruchu drogowym, co nie zmienia faktu że my wciąż daleko...

      Usuń
    5. Fakt, prędzej kolejne pokolenie, szczególnie że do Polski wszelkie nowinki docierają nieco później a sami niczego takiego nie stworzymy 😅

      Usuń
  9. Lubię mgły, bo jest w nich coś przerażającego, ale wolę na nie trafiać podczas spacerów, a nie na drogach 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interesuje. Dla mnie mgła jest trochę magiczna, a trochę wywołująca niepewność i strach, bo nie wiadomo co się w takiej mgle czai...

      Usuń
    2. Mgła potrafi być wręcz przerażająca jeśli jest odpowiednio gęsta i oglądało się właściwe horrory 😅

      Usuń
    3. Hehehe, wtedy lepiej nie wychodzić z domu 😁

      Usuń
  10. Mgła to rzeczywiście spory problem. W zeszłym roku była raz tak gęsta mgła, że widać było ledwie co ma się przed sobą. A gdzie tu coś dalej?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobry, potrzebny tekst, szczególnie o tej porze roku. Mam wrażenie, że temat świateł i ostrożności we mgle jest wciąż bagatelizowany, mimo że każdy z nas widział sytuacje, w których ktoś jedzie „na dziennych”, jakby mgła nie istniała. Dla mnie to zawsze sygnał, że część kierowców jedzie trochę „na pamięć” – nie z myślą o bezpieczeństwie, tylko z przyzwyczajenia.

    Szczególnie trafne jest przypomnienie o światłach przeciwmgłowych tylnych. Ich nadużywanie to prawdziwa zmora – oślepia, wkurza, a przede wszystkim świadczy o braku świadomości, jak bardzo można utrudnić życie innym. Czasem mam wrażenie, że dla niektórych to wręcz kwestia „magicznego przycisku”, który trzeba nacisnąć, bo skoro jest mgła, to „na wszelki wypadek” włączą wszystko.

    Z drugiej strony – to też pokazuje, jak mało mówi się o praktycznych aspektach przepisów. Wiele osób po prostu nie wie, jak poprawnie reagować w takich warunkach. Może warto byłoby częściej przypominać o takich podstawach, ale w prosty, ludzki sposób – właśnie tak, jak w tym artykule. Nie moralizować, tylko spokojnie wyjaśniać.

    Bo mgła sama w sobie nie jest niebezpieczna. Niebezpieczne jest to, że część ludzi wciąż nie rozumie, że widoczność to nie tylko kwestia oczu, ale też myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz Andrzej! Widzisz, i nas kwestia nauki czy edukacji dla tych, którzy już mają prawo jazdy praktycznie nie istnieje. Więc - mnóstwo ludzi nie pamięta zasad , a zresztą - te wciąż się zmieniają - i jeździ na pamięć, podobnie z włączaniem świateł. Niestety.

      Usuń
  12. Witaj pogodnym listopadem Tomku
    A ja lubię listopadowe mgły. Mają swój urok, przynoszą nostalgię... Kiedyś napisałam, że "mgliście" to dla mnie najpiękniejsze słowo: https://szimena.blogspot.com/2018/04/sowa-sowa-sowa.html
    Ale oczywiście wszystko zależy od punktu widzenia, choćby kierowcy...
    Zatrzymaj się czasem i rozejrzyj dookoła
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie i życzę udanej niedzieli 😃

      Usuń