poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Święta, święta i...

... po świętach. U mnie już jutro do pracy, więc czas na odpoczynek się kończy.

Było aktywnie - rower i dużo spacerów. Upiekłem sernik bez cukru. Spód z herbatników, ser gotowiec + mascarpone i mus malinowy na górę (sam przecierałem).



Następnym razem lekko zmodyfikuję ilość składników, bo wydaje mi się że jest odrobinę zbyt tłusty (masło) i słodki (erytrytol).

*** *** ***

Tymczasem ostatnio trochę pozmieniało się w kwestii przepisów drogowych oraz zdobywania uprawnień. 

1) Od nieco ponad miesiąca siedemnaście lat wystarczy, aby ubiegać się o wydanie prawa jazdy. Jest tam trochę obostrzeń, ale jak ktoś chce to może próbować. Wg mnie to mało potrzebne zmiany, wypuszczenie na drogi kolejnego rocznika młodych kierowców bez konkretnych zmian w szkoleniu to igranie z bezpieczeństwem.

2) Także od ponad miesiąca można utracić uprawnienia do kierowania za przekroczenie prędkości ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym. Ciekawe, że media milczą w temacie kierowania pojazdem mimo posiadanego zakazu kierowania. Kiedyś (do 03.03.2026) konsekwencją było przedłużenie zakazu o 6 miesięcy, ale to się zmieniło. Obecnie zakaz wydawany w takich sytuacjach wynosi aż 5 lat!

3) Są już statystyki wypadków za ubiegły rok. Wypadków jest znacząco mniej, także na przejściach dla pieszych. Wnioski - jednak surowsze kary działają, a gdyby poprawić kilka innych aspektów moglibyśmy myśleć o powolnym doganianiu najlepszych państw europejskich w tych kwestiach. 

A Wy co sądzicie o tych zmianach? 

I jak Wam minęły święta? Bardzo najedzeni?

36 komentarzy:

  1. Nie mam opinii na temat uprawnień od 17 roku czy kar za kierowanie pojazdem mimo zakazu.

    Doświadczyłem jednak, że kierowcy rzeczywiście trzymają się limitów szybkości w tych krajach, w których kary za ich przekraczanie są bardzo wysokie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli gdy kary są dotkliwe można jechać zgodnie z przepisami 😁

      Usuń
    2. A przynajmniej więcej osób trzyma się przepisów.

      Usuń
    3. A czy widzisz różnicę przyjeżdżając do PL? Czy tutejsi kierujący prowadzą pojazdy bardziej ryzykownie, szybciej, z większą agresją?

      Usuń
  2. Surowe, nieuchronne i następujące szybko po przewinieniu kary działają. Pamiętam jak kilka lat temu jakiś gościu w tv mówił coś przeciwnego, że przede wszystkim edukacja. Yyyyy, no nie :)

    Jak u nas to wiesz ... mieliśmy razem z mężem wolne dopiero dzisiaj, było miło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktywne Święta - bardzo dobrze.
    Zmniejsza się ilość wypadków samochodowych w Polsce - też bardzo dobra wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ceny paliw szaleją, ale to na całym świecie...

      Usuń
  4. Mniejsza ilość wypadków to bardzo dobra wiadomość. Szkoda tylko, że wynika z coraz ostrzejszych kar, a nie wrodzonej kultury jazdy.
    Święta aktywne, nieprzejedzona wcale, słodkości zero, bo nie mogłam ze względu na kolejny wlew dzisiaj. Taki oto powrót do poświątecznej codzienności😅

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet pan komendant jakiś tam jechał niedawno ponad 200 na godzinę. Mniej wypadków? sądząc po drogach i wiadomościach nie wierzę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do zmian w prawie jazdy – mam podobne odczucia. Siedemnaście lat i możliwość jeżdżenia? Teoretycznie super dla ambitnych młodych, ale w praktyce trochę stresujące, jeśli szkolenie nie jest wystarczające. A 5-letni zakaz za przekroczenie 50 km/h poza miastem – mocno surowo, ale faktycznie widać, że surowsze kary trochę działają na bezpieczeństwo, skoro statystyki wypadków spadają.

    U mnie święta spokojnie, trochę za dużo jedzenia, trochę ruchu – klasyka. Fajnie, że Ty znalazłeś balans między aktywnością a kuchnią. Ciekaw jestem, jakie masz plany na następny deser po tej modyfikacji sernika 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam nie wiem, spontanicznie coś wymyślę następnego na deser 😁

      Usuń
  7. Wiesz, sądząc po tym ile wypadków powodują młodzi kierowcy ja bym jednak wieku nie obniżał. Młodość to często pstro w głowie, a za tym idzie brawura niestety. Co do tego że trzeba podnieść jakość szkoleń chyba nikt nie ma wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt prócz ministerstwa 🤣

      Usuń
    2. Żadne ministerstwo nie postępuje racjonalnie, bo oni tych zmian nie konsultują z zainteresowanymi. Oni eksperymentują. Puszczają coś i sprawdzają jak się sprawdzi, a nie tędy droga...

      Usuń
  8. Sernik napewno pyszny, super że potrafisz coś upiec. Ponoć to zamierzająca umiejętność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak myślenie. Ale myślę że dojdziemy do jakiegoś punktu i ten świat albo się obudzi albo umrze.

      Usuń
  9. Ja to w zasadzie dopiero dziś się objadłam wyjadając resztki, bo od jutra powrót do stałej dietki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już po raz kolejny jestem pod wrażeniem Twoich cukierniczych umiejętności. Tylko mi nie pisz, że to tylko sernik bo tyle to ja sama widzę, rzadko natomiast widuję pieczących mężczyzn 😀.
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to łatwo się robi, naprawdę - to każdy potrafi 😄

      Usuń
  11. Mój dawny przyjaciel miał dożywotni zakaz prowadzania, a tak po pijaku jeździł.

    Fajny sernik. Ja sobie pozwoliłem w święta na nieco cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem można i na cukier sobie pozwolić, oby z umiarem.

      Usuń
  12. Dla mnie wszyscy albo pawie wszyscy jeżdżą za szybko, kary - owszem, ale takie natychmiastowe, a nie, że czeka się pięć lat, bo odwołania, okoliczności i szukanie usprawiedliwień. Ile trwają obecne procesy za wypadki ze skutkiem śmiertelnym? Toż to żenujące.. To powinno być rozstrzygane w przeciągu kilku miesięcy, a nie latami. Wtedy może byłby skutek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tego co widzę preferujesz sernik bez rodzynek czy nie miałeś pod ręką? 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych rodzynek! Kiedyś w cukierni poprosiłem o sernik bez rodzynek, to babka popatrzyła na mnie jak na wariata - że niby miałaby je wyjąć. A ja pomyślałem że może ma inny sernik - właśnie bez rodzynek 😂

      Usuń
    2. Mnie rodzynki w serniku nigdy nie przeszkadzały. Jedyne za czym nie przepadam to dodatek brzoskwiń, ale ten owoc ogólnie mi nie leży. Nie tylko w ciastach.

      Usuń
    3. Brzoskwinie łatwiej wydłubać jakby co 😁

      Usuń
    4. Fakt, wydłubywanie rodzynek to zadanie dla wyjątkowo cierpliwych. A wracając do zakazu kierowania, to niczego tak naprawdę nie zmieni. W Polsce jest od groma przypadków, gdzie kierowcy mają nałożonych po kilka takich zakazów i mimo to wsiadają za kółko. Gdyby sądy nie były takie pobłażliwe, a kary naprawdę bolesne...

      Usuń
    5. No właśnie tak. Nie przejmuje się zakazami. Policja zatrzymuje takich już bez uprawnień, a sądy nakładają kolejne zakazy zamiast zastosować surowszy środek oddziaływania.

      Usuń