sobota, 17 stycznia 2026

Podsumowanie tygodnia 441

Poniedziałek 

Mróz i śnieg nie odpuszczają. Bardziej doceniam posiadanie garażu, nie muszę nic skrobać czy odśnieżać. 

Wtorek

W pracy ciężko. Po obiedzie na mieście idę do kawiarni na gorącą czekoladę i sernik z czerwoną porzeczką. Czekolada zbyt rzadka, choć w smaku ok to lubię gęstsze. Za to sernik pierwsza klasa.



Środa 

Kolega który pracuje w Departamencie z najmniejszym stażem (niecały rok) ma poważne problemy z jednym z klientów. W pracy nie mam czasu z nim porozmawiać, więc dzwonię wieczorem. Łamię w ten sposób moją zasadę ograniczenia kontaktów z ludźmi z pracy, ale trudno. Wymieniamy się spostrzeżeniami co do sytuacji, opowiadam mu swoje wcześniejsze trudne sprawy oraz to, jak się skończyły. Mam wrażenie że to podnosi go na duchu, bo manager oczywiście nie znając szczegółów wydał już na niego wyrok.

Czwartek 

Z trudem znajduję pół godziny na przeczytanie kolejnych stron Zamku. Co dziwne, nawet odrobinę mnie to wciągnęło choć początkowo czytałem jak za karę.

Piątek 

W pracy względny spokój. W domu powinienem ogarnąć trochę rzeczy, ale jadę na sauny, a tam zmiany. Zamontowali saunę na podczerwień i widzę, że cieszy się popularnością. Ponadto pojawiło się coś nowego w wystroju oraz zmniejszono ilość światła, jest lepiej.

Podczas jednego z seansów obsługa serwuje świetną muzykę i dużą* dawkę mentolu z trawą cytrynową. Dla niektórych zbyt dużą, bo słyszę że kaszlą, ale nie dla mnie - czasem sam sobie funduję większe dawki. Zmniejszam głębokość oddechu i czekam aż minie pierwsza - najostrzejsza fala.

W parowej sporo luzu. Peeling na dziś to połączenie kawy z maliną, olejem oraz solą. Daje świetny efekt oczyszczający skórę, a jak pięknie pachnie! 

* pamiętam kiedyś, gdy saunamistrz przygotowujący kule z zapachami dodał zbyt dużo jakiegoś aromatu. W trakcie seansu zapach stał się tak intensywny, że nie dało się wytrzymać. Seans został przerwany, a ludzie musieli opuścić tę saunę, bo nawet przewietrzenie nic nie pomagało. Kajał się i przepraszał po wszystkim.

52 komentarze:

  1. Na serniku widzę maliny, ale obie wersje pyszne!
    zapachy, nawet przyjemne mogą przeszkadzać, ja kiedyś wyszłam z kolejki, bo pani przede mną tak się skropiła duszącym zapachem, że nie mogłam oddychać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że wyglądają na maliny, ale to czerwona porzeczka 😊 Zgadzam się z zapachami, dlatego jak ja sam idę sobie do sauny to przed użyciem mentolu pytam, czy nikomu nie przeszkadza.

      Usuń
  2. Sernik to wygląda rzeczywiście nieźle. :)
    Gorąca czekolada, zgadzam się, dobrze jest, jak jest gęsta. Kiedyś piłem taką, że łyżka prawie w niej stawała.

    Ano, może się zdarzyć, że napotkasz w pracy kogoś, z kim da się pogadać, szczególnie, że to ktoś młodszy, jak mówisz.
    Gratuluję postępów w czytaniu "Zamku" :)
    Sauny to Ci zazdroszczę, może się przejdę dzisiaj po ściance, a może nie.
    Spokojnego (choć pracującego) weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja lubię taką co to łyżka w niej staje a nie jakaś lurka rozwodniona...

      Dzięki, niebawem kończę Zamek 😁

      Sauna dobra na wszystko, ale komu ja to mówię? Przecież Ty to wiesz 😊 Dzięki, miłego saunowania 🔥

      Usuń
  3. w aquaparku słupskim jest na prawdę wypas saunowy, i dizajn i cały zestaw saun, światowy poziom. plus masaże. chodziliśmy tam przez rok...chyba do tego wrócę.
    oraz określenie Wyrok brzmi okropnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, coś człowiekowi się t z należy 😃 Wyrok - niestety, manager wydaje opinię i decyzję zanim zapozna się z materiałem.

      Usuń
  4. Bardzo ładnie, że wsparłeś kolegę. Tego typu rozmów nie zaliczam do spraw służbowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, możliwe że tak powinienem musieć o takich rozmowach, aczkolwiek jestem dość wrażliwy na rozmawianie z ludźmi z pracy po pracy... 🤔

      Usuń
  5. "W pracy ciężko." - no jakiś masochizm. Masz w planach zmianę tej pracy, czy mamy się nastawić na okresowe stękania?
    "manager oczywiście nie znając szczegółów wydał już na niego wyrok." - zostanie zgilotynowany. Tak publicznie, dla przykładu dla innych, by jeszcze bardziej się bali?
    Kiedyś byłem w saunach częściej, ostatnio już od lat, a nawet chyba dekady, nie. Może czas będzie wrócić. Choć jak saunamistrz (oznacza chyba kogoś, kto się wybitnie na tym zna) doda zbyt dużo związku chemicznego, to powrócę i od razu niesmak pozostanie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, na razie nie mam takich planów, ale jak pisałem - w każdym momencie mogę odejść 😁

      Co do wyroku i managera - prawie zgadłeś 👍

      Usuń
  6. Fajnie, że kolege z pracy troche podtrzymałes na duchu.
    Ja czasem chodziłam do sauny na podczerwień, bo w innych to sie duszę. Nawet bez olejków itp ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podczerwień jest delikatniejsza, idealna dla kogoś kto nie lubi takich wyższych temperatur, zatem dla każdego coś miłego 😃

      Usuń
  7. Bardzo dobrze, że pomogłeś koledze.
    Tak to w pracy bywa, ale dobrze, że masz sposoby by troszkę oderwać się od tego. Kazdy sposób jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka sposobów, nie zawaham się ich użyć 😃

      Usuń
  8. Wow, co za tydzień! 😄 Fajnie, że mimo mrozu i pracy znalazłeś też małe przyjemności – gorącą czekoladę, sernik i saunę. Super, że pomogłeś koledze – czasem drobna rozmowa naprawdę potrafi podnieść na duchu. A co do sauny i peelingów – brzmi jak prawdziwe SPA! Dzięki za szczegółowy opis, aż można poczuć ten zapach i ciepło. 🌿☕🔥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy jestem dłużej na saunach, to obowiązkowo peeling robię. Kiedyś mało kto tego używał, teraz widzę że dairy ludzi na coś tam ze sobą, a niektórzy kupują na miejscu porcję do sauny parowej za kilka złotych.

      Usuń
  9. Czekolada i sernik - nie za słodko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sernik nie był aż tak bardzo słodki, bo wiesz jaka w smaku jest porzeczka.

      Usuń
  10. Czesc Tomek 😉Uwielbiam takie tygodniowe migawki z życia – zwyczajne, a jednak bardzo „Twoje”. Od mrozu i garażu, przez ratunkową kawiarnię z sernikiem (porzeczka ❤️), aż po sauny na finał tygodnia – brzmi jak idealny balans. Fajnie też, że znalazłeś czas, by wesprzeć kolegę, takie rozmowy często znaczą więcej niż oficjalne decyzje managerów. A opis piątkowych seansów… aż czuć mentol i cytrynową świeżość 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aniu, sauny są coraz bardziej popularne a teraz, gdy na zewnątrz mróz dużo ludzi przychodzi żeby się trochę ogrzać porządnie 🔥

      Usuń
  11. Witaj Tomku
    Sernik najlepsze ciasto na świecie. Nieważne czy jest z malinami czy też czerwonymi porzeczkami. Chociaż czerwone porzeczki są teraz mniej popularne.
    A zapachy.... Trzeba z nimi uważać. Miałam podobna sytuację co Jotka
    Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych szumiących stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, rzadko widzę serniki z czerwoną porzeczką, ale tym bardziej z ochotą go zjadłem 😁

      Dziękuję z pozdrowienia, miłego wieczoru dla Ciebie 🤗

      Usuń
  12. Po raz pierwszy od wielu lat nie przejmuję się zimą. Wyjąłem akumulator z Opla i czekam na odwilż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Skoro nie musisz jeździć, to bardzo rozsądne.

      Usuń
  13. W ogóle nie utrzymujesz kontaktów prywatnych z ludźmi z którymi pracujesz? Trochę dziwna zasada, ale może i rozsądna... Dobrze że zrobiłeś od niej wyjątek, bo jednak w dzisiejszych czasach każdy odruch ludzki jest na wagę złota, a skoro menagera na taki nie stać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie utrzymuję, tylko tyle co muszę. I ani grama więcej 😁

      Usuń
    2. Skoro uważasz że tak jest dobrze? Opisujesz atmosferę w pracy w taki sposób że nawet Ci się nie dziwię, że ograniczasz to do minimum. 😅

      Usuń
  14. Ja też lubię czekoladę do picia gęstą. Oczywiście najbardziej białą albo różową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała i różowa nie ma nic wspólnego z czekoladą przecież

      Usuń
    2. Frau Be - no właśnie ja lubię gęstą, a nie coś jak kakao 😁

      Usuń
    3. Anonimowy - nie wiem jaka to różowa czekolada, ale biała jest całkiem ok 👍

      Usuń
    4. Też nigdy nie próbowałem różowej czekolady, choć widziałem na Facebooku że faktycznie coś takiego jest.... 🙄

      Usuń
    5. Hmmm, nie mam pojęcia co to i jak to wyglądać może, ale ten świat dzisiaj jest taki szeroki, różnorodny i kolorowy oraz bardzo szybko się przeobraża...

      Usuń
    6. Wariacji jeśli chodzi o czekoladę jest naprawdę sporo, podobnie jak ludzi którzy na socjalach prezentują coraz to ciekawsze. Ja nie mam tak wyszukanego gustu i ograniczam się do mlecznej, a i to rzadko bo nie mam fiksacji jeśli chodzi o słodycze.

      Usuń
    7. Ja też najbardziej lubię mleczną, chociaż powinno się jeść prawdziwą - ciemną.

      Usuń
    8. Ciemną, w sensie gorzką? Akurat ta mi nigdy nie podchodziła...

      Usuń
    9. Tak. Jest najbardziej zdrowa.

      Usuń
    10. Gorzej ze smakiem. Ja lubię słodsze czekolady, a te z dużą ilością kakao są niestety gorzkie. Zdrowsze nie zawsze znaczy smaczniejsze 😅

      Usuń
    11. Ja też wolę mleczną że względu na smak. Ale czasem zmuszam się i jem gorzką. Zwłaszcza jak dostanę tych czekolad dużo za oddanie krwi. Część oddam znajomym ale kilka sobie zostawiam.

      Usuń
  15. Słodkie przełamane kwaśnym to moje ciastowe smaki, bo ja nie jestem szczególnie ciastkowo-słodyczowa :D
    Jednakoż sernik ino z malinami jest dla mnie pełen wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle serniki są najczęściej pyszne 😎😁

      Usuń
    2. Do sernika wystarczą bakalie, jakieś owocowe dodatki na wierzchu to już całkowicie zbędny balast.

      Usuń
    3. Żadnych bakalii! Wystarczy galaretka z owocami na górze i to wszystko 😁

      Usuń
  16. Lubię, że Twoje opisy nie są tylko suchym sprawozdaniem dni, ale wciągają w Twoje obserwacje: od śniegu i mrozu, przez smak czekolady i sernika, po refleksje nad pracą i kontaktem z ludźmi. Widać w tym autentyczność – nie koloryzujesz ani nie próbujesz „upiększać” tygodnia, po prostu opisujesz, jak jest.

    Szczególnie cenne są fragmenty, w których pokazujesz, że pomaganie komuś w pracy może mieć znaczenie, nawet jeśli łamiesz własne zasady. To drobny gest, a wiele mówi o Twoim podejściu do ludzi i sytuacji. Równie naturalnie i konkretnie opisujesz odpoczynek: sauny, peeling, aromaty – to też forma obserwacji siebie i otoczenia, nie tylko relaksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Andrzej, dzięki za komentarz 😃👍

      Usuń
    2. Napisany za pomocą AI ale fakt, jak się jest takim grzecznym/kulturalnym chłopcem jak ty, podziękować wypada :D

      Usuń
  17. Relacje z ludzmi z pracy? Mozna ograniczyc. Ja od nowego roku postanowilem dbac bardziej o relacje osobiste. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry wybór. Pracę można zmienić, ale relacje mogą pozostać...

      Usuń
  18. Jeśli czekolada to im gęściejsza, tym lepsza. Serniczek zawsze chętnie i w różnych wariacjach- z owocami, pistacjowy, czekoladowy, z makiem... I w końcu zafundowałam sobie peeling czekoladowo-pistacjowy w połączeniu z masażem. Nie powinnam więc o tym sza;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sernik z polewą miętową? Zakochałem się, ale nie mogę go więcej dostać, gdyż moja ulubiona piekarnia go nie robi... 🤔

      Taki peeling jest bardzo apetyczny 😁

      Usuń