Wizyta u okulisty. Pierwszy raz od środy wychodzę z domu. W przychodni przede mną tylko jedna osoba, choć idąc pod drzwi gabinetu mijam dwa szczególnie oblężone miejsca - jedno do neurologa a drugie do lekarza rodzinnego.
Badanie nie wykazuje żadnych niepokojących objawów. Spojówka jest jeszcze zaczerwieniona, ale poza tym wszystko ok.
Wtorek
Dzień spędzam odpoczywając pomiędzy kolejnymi dawkami leków. Sił brak.
Środa
Znajoma dostarcza mi suplementy i witaminy - głównie te z grupy B.
[...]witaminy z grupy B, bo jest ich kilka, są konieczne do prawidłowej syntezy i naprawy DNA, a także do produkcji nośnika energii ATP (adenozynotrójfosforan), gdzie szczególnie istotna jest witamina B12 (kobalamina)[...] - jak pisze w swojej książce "Dobre i złe dni" Tomasz Majchrzak.
Witaminy z tej grupy wspomagają regenerację, przyspieszają proces gojenia skóry, oraz zmniejszają ból.
Czwartek
A ból głowy jest ciągły. Dzień i noc. O nasileniu różnym. Mrowienie, "łupanie" od wewnątrz i od góry głowy, poprzez szczękościsk i ból jakby zębów/szczęki, ból karku i niemożność poruszania głową, przez intensywne i silne impulsy połączone z jednostajnym tępym bólem. Wszystko dotyczy lewej strony, tej zaatakowanej.
Piątek
Czasem mam wrażenie, jakbym trzymał głowę w zbyt małym hełmie, kasku który uwierałby dotkliwie... W dalszym ciągu trudno jest zasnąć, a nawet założenie czapki nie jest zbyt miłą czynnością.

Koszmarny tydzień... Z tymi suplementami uważaj, bo nigdy nie wiadomo jak będą reagować z lekami które zażywasz. Nawet jeśli mowa o zwykłych witaminach. Mam nadzieję że czytasz ulotki...
OdpowiedzUsuńLeki przeciwwirusowe już się skończyły. Teraz tylko odpoczynek i suplementy i witaminy.
UsuńA zwolnienie na jak długo dostałeś? Podejrzewam że najbliższy tydzień to jednak będzie za mało by w pełni dojść do zdrowia... Choć oczywiście życzę byś jak najszybciej się z tego wykaraskał... 🙄
UsuńTo się okaże. Kuracja lekowa już się skończyła. To są jedynie powikłania, które mogą trwać nawet kilka miesięcy.
UsuńNo to dobrze, że z okiem w porządku i powoli lepiej :)
OdpowiedzUsuńNo nieźle Cię złapało. Szybkiej poprawy życzę :)
Spokojnego weekendu!
Dzięki 😀👍
UsuńDobrze, że już lepiej, oby siły wróciły.
OdpowiedzUsuńPowoli wrócą. Chciałbym, aby ból sobie poszedł.
UsuńJedna osoba do okulisty? niemożliwe!
OdpowiedzUsuńNieustannego bólu głowy współczuję!
Jak wychodziłem to czekały trzy.
UsuńDobrze, że już troszkę lepiej, ale ten ból głowy...bardzo wspólczuję...
OdpowiedzUsuńTak bywa, dzięki 👍
UsuńAleż paskudztwo Cię dopadło, że tyle trzyma. Bardzo współczuję, Musisz się teraz porządnie zregenerować. Moją mamę tak kiedyś "przeczochrało" zapalenie rogówki, jejku nie miałam pojęcia, że to jest tak straszne. Miesiąc miała wyjęty z życia.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że u Ciebie lepiej, odpoczywaj i się suplementuj. Te leki przeciwwirusowe rozwalają żołądek, dbaj o niego teraz.
Z żołądkiem już lepiej. Biorę witaminy i suplementy, odpoczywam i regeneruję organizm.
UsuńI wish you good health and rapid healing 🙏 ❤️
OdpowiedzUsuńThanks Linda, have a good day 😀
UsuńNie wiem czy ci o tym pisać, no ale pisanie na pewno ci nie zaszkodzi, najwyżej mnie wyśmiejesz ;)
OdpowiedzUsuńTomku znasz kogoś hmmm nazwę to tak "z dobrym dotykiem"? kogoś takiego na wzór bioenergoterapeuty :) Chodzi mi o przykładanie dłoni do bolącej głowy. Zaszkodzić ci to raczej nie powinno a może ulży w bólu.
Możesz spróbować sam tego co ja robię. Należy pocierać dłoń o dłoń tak aby zrobiły się one gorące, rozgrzane dłonie położyć na oczy, policzyć do 30. Robię takie czary mary a także kilka innych codziennie po przebudzeniu od 20 lat. Są one z książki Michała Tombaka "Uleczyć nieuleczalne" U mnie widoczny efekt to taki że od 20 lat nie wiem co to ból głowy.
Czy to z moimi radami czy bez nich, niech cię jak najszybciej przestanie boleć! :)
O! Ja wierzę w taki dotyk! Mój tata ma takie dłonie, ale mam go daleko. Korzystam więc z dłoni mojego męża. Czesto pomagają!
UsuńRaz, pewien bioenergoterapeuta, też chciał mnie wyleczyć z migreny- w tym przypadku mi się pogorszyło, ale mam wrażenie, że pomógł w innej sprawie!
Dziękuję Mario 😀
UsuńSalmiaki - czyli i tak wyszło dobrze 👍
UsuńI to jest ciekawe, spróbuję kiedyś, bo, na szczęście rzadko, mnie gowa boli, to nie chcę łykać chemii i często czekam, aż samo przejdzie. MOże to wspomoże.
UsuńTeż nie lubię brać przeciwbólowych, ale czasem nie ma już wyboru.
UsuńWitaj Tomku...Bardzo trudny i wyczerpujący tydzień… aż boli od samego czytania. Dobrze, że okulista wykluczył coś poważnego, ale ten ciągły ból musi strasznie dawać w kość 😔
OdpowiedzUsuńDużo siły i cierpliwości — oby organizm w końcu odpuścił i dał Ci trochę ulgi. Trzymam kciuki, żeby kolejne dni były choć odrobinę lżejsze 🍀
Dzięki Aniu 😀
UsuńPaskudna choroba.
OdpowiedzUsuńŁykaj te suplementy, odpoczywaj i zdrowiej.
Tak staram się robić 👍👍
UsuńŻyczę cierpliwości i żeby to szybko się skończyło.
OdpowiedzUsuńDziękuję 😀
UsuńCzuć, jak trudne i wyczerpujące są te dni 😔 Ból i napięcie, które opisujesz, brzmią bardzo intensywnie. Dobrze, że udało Ci się zrobić wizytę u okulisty i że suplementy mogą choć trochę wspierać regenerację. Mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć choć odrobinę ulgi i że kolejne dni będą mniej męczące. 🌿💛
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję, miłego tygodnia!
UsuńBardzo dobra wiadomość to ta, że z okiem jest ok. Mam nadzieję, że B12 masz w postaci metylokobalaminy, a nie cyjano. Niestety tak jest, że powikłania po tej chorobie są bardziej uciążliwe niż ona sama. Oby szybko Cię opuściły!
OdpowiedzUsuńSprawdziłem. Mam w postaci metylokobalaminy. Nie wiedziałem jaka jest różnica, ale poczytałem sobie i już mniej więcej wiem.
UsuńNo dobrze. Mój koment jak zwykle będzie nieciekawy dla Cb.
OdpowiedzUsuńNo to jedziemy. Co Ci się właściwie stało, bo fakt miałem przerwę czytaniu tych podsumowań tygodnia, ale od czasu jak Cię "coś" rozłożyło, to nadal nwm co? To jakieś dane wrażliwe, że ich nie umieszczasz?
Dalej. Pytają się ludzie, koment wyżej, do kiedy masz L4. Skoro wiemy, że je masz, to jaki jest problem odpowiedzieć do kiedy? To też jakieś dane wrażliwe, czy boisz się, że menager (tak ten zły menager) jak to przeczyta, to wywali Cię z departamentu.
Piszesz, to pisz, albo napisz, czemu nie piszesz tego czy owamtego.
Co do bólu gowy, to... (no dobra, chciałem napisać, ale tu tacy czytelnicy ą, ę, to nie będę psuł atmosfery i nie napiszę, choć u się kiedyś o tym napisałem. By nie było, to tylko zawzmiankuję, że dot. to nas, w sensie nas jako zwierząt przyrodniczych, które wytwarzają czasem pewne związki chemiczne w organizmie (lub one je sam wytwarza), które w extremalnych warunkach potrafią jednostkę postawić w miarę szybko "na nogi".
Ale dlaczego sądzisz że dla mnie będzie nie ciekawy? Czy gdziekolwiek tak kiedyś napisałem, lub dałem Ci do zrozumienia, że mnie nie interesuje?
UsuńOk. Dzk. za odp., ale ... właśnie, odniosłeś się do pierwszego zdania. Serio tak bardzo spłycasz komentarze innych użytkowników?
UsuńA gdzie odniesienie się do reszty treści. Jej nie było, czy ja czegoś nie ogarniam?
Trzymam kciuki za szybkie przezwyciężenie problemów zdrowotnych. Swoją drogą, rzadko co mnie tak wkurza, jak ból i cieszę się, że najpoważniejsze zabiegi operacyjne miałem w kraju, w którym jest duży nacisk na skuteczną walkę z bólem, więc anestezjolodzy faszerowali mnie dragami bez konieczności proszenia się o to, co wzmocniło moje siły do walki z chorobą i jakoś tam sobie radzę, choć pewnie to, co ja dziś odczuwam i klasyfikuję jako dyskomfort, spora grupa osób z niższym progiem bólu pewnie by klasyfikowała jako dokuczliwy ból. No ale mam w tym wszystkim farta, bo akurat mój organizm ma niezłe ustawienia na tego typu przeżycia.
OdpowiedzUsuńwspółczuje i oby bo, zniknął, nie mam tolerancji albo raczej niską na ból. byłabym fatalnym szpiegiem 🙄 trzym się.
OdpowiedzUsuń