niedziela, 10 maja 2026

Śniadanie

Na tygodniu nie mam czasu na wymyślne śniadania, ale dziś - wolny dzień - postanowiłem sobie trochę dogodzić. Będzie to francuski rogalik z pieczarkami i pastą pomidorową.

Produkty:

  • Croissant 🥐 
  • Kilka pieczarek 
  • Pasta na bazie pomidorów (może być taka do bruschetty), lub ajvar
  • Cebula, czosnek, sól i pieprz 
  • Warzywa do sałatki

Sposób przygotowania:

  • cebulę podsmaż na małej ilości masła, dodaj pieczarki (u mnie w plastrach, takie ładnie się trzymają na rogalikach), sól i pieprz do smaku;
  • pod koniec smażenia dodaj czosnek i odrobinę masła, jeśli patelnia jest sucha;
  • croissanta przekrój wzdłuż i połóż na drugiej patelni tak, aby się podgrzał (nie używaj tłuszczu) na rumiano;
  • w międzyczasie zrób dowolną sałatkę - chyba że wolisz samego rogalika;
  • croissanta posmaruj pastą pomidorową (ważne, żeby nie była z lodówki tylko w temperaturze pokojowej);
  • połóż trochę pieczarek wedle uznania, może być znacznie więcej niż u mnie (dołożyłem po zrobieniu zdjęcia);
  • przykryj drugą połową;
  • smacznego!
Pierwszy raz zrobiłem sobie takie śniadanie i muszę przyznać, że smakuje wybornie. Croissant jest mega chrupiący i delikatny, pasta pomidorowa dodaje ciekawą słoneczną nutę, a porządnie doprawione  pieczarki (dałem dwa duże ząbki czosnku i pół średniej cebuli) idealnie dopełniają smaku. 

Było tak pyszne, że nic bym tu nie zmieniał! Od razu zrobiłem dwie porcje (na 2 rogaliki), bo tak myślałem że szybko znikną. Robi się to naprawdę szybko, a tylko kilka produktów ułatwia wykonanie. Dla mnie ocena 5/5! Polecam!



50 komentarzy:

  1. Jedzenie jest chyba najprostszym sposobem, by poprawić samopoczucie. Bardzo często z tego korzystam. Jeżeli tylko nastawisz się na ciekawość i docenienie tego, co masz na talerzu, to bardzo łatwo jest w ten sposób poprawić sobie nastrój. Z tego też powodu problem mają konserwatyści kulinarni, zamknięci na inne diety, niż są przyzwyczajeni. Mają oczekiwania co do smaku, zamiast ciekawości.
    Zestaw wygląda zachęcająco. Mam tylko pytanko: W moim pojęciu bruschetta nie potrzebuje pasty, to pomidory z oliwą i przyprawami. Szczerze mówiąc nigdy nie jadłem innej. Czy gdzieś popełniam błąd poznawczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też korzystam kiedy mogę i mam czas. A odkrywanie nowych smaków jest równie fajnie jak jedzenie tych już znanych, a może i jeszcze fajniejsze!

      Pisząc pasta miałem na myśli rozdrobnione pomidory, ja użyłem suszonych, które dość mocno rozdrobniłem nożem i dodałem trochę przypraw oraz oleju ze słoika z pomidorami. Słowo bruschetta kojarzy mi się z bułką/bagietką/pieczywem z właśnie takim połączeniem drobno posiekanych pomidorów (niekoniecznie suszonych), dlatego używałem określenia pasta.

      Usuń
  2. Croissanta na moim zadupiu to ja nie dostanę. Musiałbym w mieście w dużych sieciówkach szukać, bo moje osiedlowe sklepy są dość słabo zaopatrzone. Zapewne dlatego, że ludzie są mało wymagający 😅 Nic tak jak dobre jedzenie nie poprawia nastroju 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nawet w sklepie z kwiatkiem? Tam chyba mają taki rarytas...

      Usuń
    2. Sklepu z kwiatkiem tez na osiedlu nie mam tylko muszę podróżować do centrum 😅 Na osiedlu mam Chortena i "Nasz Sklep" i bynajmniej nie są to sklepy z wyszukanymi towarami 😉

      Usuń
    3. To powiem Ci, że w kwestii handlowej jesteś wykluczony :P

      Usuń
    4. Takie niestety przekleństwo mieszkania na zadupiu. Po wszystko trzeba jeździć do centrum 😅 Gorzej mają tylko ludzie na wsiach, bo tamtejsze sklepy potrafią być jeszcze gorzej zaopatrzone 😉

      Usuń
    5. Ale za to masz czyste powietrze i naturę na wyciągnięcie ręki :)

      Usuń
    6. Na pewno czystsze niż w dużych miastach, ale ostatnie dni, gdy płonęła puszcza i kilka pobliskich lasów, nie zachęcały do spacerowania, bo powietrze było przesiąknięte wręcz zapachem spalenizny 🙄

      Usuń
    7. A, zapomniałem o pożarze... Faktycznie.

      Usuń
    8. Na szczęście już wszystko wróciło do normy i można oddychać pełną piersią 😉

      Usuń
    9. Czytałem że tam jeszcze trwa akcja, ale już bezpośredniego zagrożenia nie ma. Tu padało trochę w czwartek chyba o ile pamiętam. Może i u Ciebie jest już bardziej wilgotno?

      Usuń
    10. U mnie też przez blisko dobę padało, ale dziś siałem ogórki i nie powiem żeby ten deszcz szczególnie poprawił sytuację. Ziemia jest tak wyschnięta że trzeba przynajmniej kilkudniowych opadów.

      Usuń
    11. Bo taki jeden dzień to kropla w morzu potrzeb. Gleba jest bardzo wyschnięta i dopiero kilkudniowe opady mogłyby przynieść nawilżenie. Ale fakt, że w przypadku pożaru deszcz poprawił sytuację.

      Usuń
    12. Tak, na pewno ułatwił strażakom opanowanie tego pożaru. Mam nadzieję że teraz wiosna będzie łaskawsza jeśli chodzi o opady. W przeciwnym razie sytuacja może sie powtórzyć.

      Usuń
    13. Jeśli będzie padać, to tak. Oby. I nie mam na myśli burz i nawałnic, tylko w miarę umiarkowany czy nawet intensywny deszcz ale taki, który będzie się utrzymywał dłużej niż godzinę czy dwie.

      Usuń
    14. Najlepiej żeby się choć kilka dni utrzymał 😉 Niestety brak śnieżnych zim robi swoje przez co wiosna musimy się zmagać z suszami.

      Usuń
    15. Ale ta zima była i śnieżna i mroźna, a śnieg utrzymał się dość długo. Z tym, że taka jedna zima na przestrzeni kilku lat mało zmienia?

      Usuń
    16. Prawdziwe zimy to były całe lata temu 😉 To co mamy w ostatnich dekadach to jedynie ich namiastka. Owszem, trochę śniegu było, ale specjalnie się łopata nie namachałem.

      Usuń
    17. Kiedyś były zimy, gdzie śnieg był wyżej niż ogrodzenie, a droga była zablokowana przez co najmniej kilka dni. No, ale teraz sprzęt do odśnieżania pewnie o wiele lepszy niż kiedyś.

      Usuń
    18. Tak, sprzęt mamy lepszy a mimo to każdej zimy pada to śmieszne hasło o tym, że zima zaskoczyła drogowców 😅

      Usuń
    19. Czyli wszystko po staremu 🤣

      Usuń
    20. Tak. Zrozumiałbym gdybyśmy żyli w Afryce i spadł śnieg. Wtedy drogowcy mogli by być zaskoczeni, ale w kraju gdzie co roku sypie? 😉

      Usuń
    21. Po tylu latach bez śniegu pracownicy się odzwyczaili 😜

      Usuń
  3. Wygląda super!
    Sądząc według Twojego opisu, też tak smakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, a to prościzna w przygotowaniu!

      Usuń
  4. Mega! Zrobiłam się głodna, wszystko przez Ciebie 😋
    Na ostatnim zdjęciu widzę rukolę. Dla mnie to okropne świństwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można pominąć całą rukolę 🤗

      Usuń
    2. Pewnie, że tak. Znowu widzę te zdjęcia i znowu robię się głodna. Przecież ja się przy Tobie upasę do ostateczności!

      Usuń
    3. Hahahaha, ale potem idź na spacer, to się wszystko wyrówna 😀

      Usuń
    4. I ja zrobiłam się głodna, chociaż jestem po obiedzie.
      Ale rukola - koniecznie. Tym także różnimy się Frau Be...
      Zdolny jesteś kulinarnie Tomku
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    5. Dziękuję, staram się trochę - nie zawsze mi się udaje 😁

      Usuń
  5. Ależ to obłędnie wygląda! A z tego co napisałeś wiem, że również tak smakuje🙂 Z pewnością wkrótce zagości na moim stole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, to czekam na relację z degustacji :)

      Usuń
  6. Byłam już na wystawnym śniadaniu u Agness, teraz patrzę na Twoje śniadanie i mimo zjedzonego obiadu, czuję się głodna 😉
    Prawdziwa uczta i to rozumiem; można zaczynać dzień!
    Nie jest wymagające i czasochłonne, a prezentuje się niezwykle apetycznie!
    Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięuję uprzejmie, takie śniadanie faktycznie podnosi poziom endorfin i to znacząco :D

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Dodam mozarellę i zjem na kolację. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Apetycznie i zdrowo, a nawet kolorowo!
    Za mną chodzą gofry lub placki amerykańskie z owocami:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, je się także oczami.

      A jadłaś gofry na słono, np z takimi pieczarkami?

      Usuń
    2. Dawno temu podawano pizzę na gofrach, serio!

      Usuń
    3. Wow 😳 Ale to może być smaczne, bo jadłem kiedyś takie gofry wytrawne i były naprawdę dobre 😁

      Usuń
    4. Mój syn, do ciasta na gofry dodaje czasami tartą marchew lub jabłka:-)

      Usuń
    5. O proszę, a o tym nie słyszałem jeszcze.

      Usuń
  9. Nie mam wyszukanych potrzeb jeśli chodzi o jedzenie, lubię rzeczy proste, croissantów to ja tu nie mam, ale chyba może być maślana bułeczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że może być, oczywiście. Grunt aby smakowało 😃

      Usuń
  10. O widzisz! Zainspirowałeś mnie do śniadanka na weekend. Bardzo dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie śniadanie zazwyczaj składa się z "Fibre" (https://www.foodland.ca/products/fibre-one-cereal-crunchy-original-587-g), otrębów. Niezmiernie proste i super zdrowe. Szczególnie uwielbiam go spożywać podczas podróży oraz jako snack.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyzwyczajenie to fajna sprawa, a organizm już wie czego się spodziewać. Ja gdy mam czas lubię próbować nowych rzeczy 😀

      Usuń