Poniedziałek
Uff, ale gorąco! W pracy mam klimatyzację, która chłodziła już od samego rana, więc w budynku było komfortowo i bezpiecznie. Współczuję tym, którzy pracują bez tego urządzenia.
Wtorek
Nieco chłodniej, ale wciąż około 38 stopni. Przygotowując się do egzaminów poszerzam interakcję z nowymi ludźmi. Jedni z nich uczą się pilnie, drudzy wkładają tylko minimalny wysiłek w naukę. Widzę brak konsekwencji oraz chęci do wysiłku. Chcieliby coś zdobyć, ale najlepiej gdyby przyszło samo. Dziwne.
Środa
Po pracy zostaję na nauki (nie przedmałżeńskie). Potem zmęczony wracam do domu, a gdy coś zjem i się wykąpię idę do sąsiadki podlać kwiatki. W te upały chodzę co drugi dzień, ale dla sałaty która stoi na balkonie to zbyt rzadko. Zwiędła chyba na amen. Spróbuję dać jej dużo wody, może jakimś cudem odżyje?
Czwartek
Ochłodzenie. Mogę wyjść na balkon wieczorem, bo do tej pory było zbyt gorąco. Wieczorem pomagam sąsiadom przenosząc meble i jakieś ciężkie płyty z piwnicy na trzecie piętro. Robią remont, ale ja tego w ogóle nie odczuwam bo rano wychodzę, a wracam późnym popołudniem lub wieczorem - kiedy robotników już u nich nie ma.
Piątek
Fajny letni dzień. W pracy ok (dostaję zapowiedź dwóch bonusów finansowych), po pracy długie ćwiczenia. Do domu wracam po dziewiętnastej i nie mam siły nawet na prysznic. Robię kanapki, chwilę spędzam przed tv i biorę się do obowiązków - kąpiel, podlewanie kwiatków u sąsiadki (sałata odżyła !) i półgodzinne ćwiczenia (ostatnio robię je codziennie).
Przed północą przypominam sobie, że miałem uprasować kilka koszul ale nie mam już sił ani chęci - zrobię to w weekend.


Podziwiam za zmuszanie się do ćwiczeń, bo tydzień zaiste bardzo ciężki!
OdpowiedzUsuńNie myślałem o innej możliwości, trzeba ćwiczyć żeby coś osiągnąć ☺️
UsuńDobrze że sałata odżyła, bo sąsiadka jeszcze by Ciebie obwiniła 😉 W sumie to sam bym się nie spodziewał że potrzebowała by codziennego nawadniania, bo mając swoją na ogrodzie podlewam co drugi, trzeci dzień, a jest wystawiona na skwar... 🙄
OdpowiedzUsuńNo i w końcu tydzień bez większych nerwów! 🥳 Oby tak dalej 😉
Pewnie co innego w doniczce i w ziemi. Ale fakt - dobrze że przeżyła moje traktowanie 🤣
UsuńByć może ziemia w doniczce jest z gatunku tych, które szybko wysychają. Wbrew pozorom nie każda ziemia długo trzyma wilgoć 😉 A jeśli balkony macie od południa to i tak dobrze że udało sie ją odratować 😅
UsuńBalon mamy od wschodu. Ale i tak jest tam dużo słońca.
UsuńJaki balon? 😉😅 Żartuję, wiem że piszesz ze słownikiem 😉 Balon może odlecieć, balkon zazwyczaj tego nie robi 😉 A ćwiczenia sam dobierasz czy opierasz się na gotowych zestawach od fachowców?
UsuńBalkon 😁
UsuńĆwiczenia sam sobie dobieram tak, aby się trochę bardziej zmęczyć i nie wyzionąć ducha 🥵
Korzystaj z ochłodzenia, bo gdy upały powrócą to i ochota na ćwiczenia Ci przejdzie 😉 Samym skwarem będziesz wystarczająco zmęczony 😅
UsuńNie ma szans, nawet jak gorąco to ćwiczenia muszą być 🏋️
UsuńPrzecież chodzisz na basen i tam możesz spalić kalorie 😉
UsuńOstatnio wcale nie chodzę na basen, nie mam czasu. Pozostają mi tylko spacery/rower/ćwiczenia w domu. Na basen muszę uruchamiać auto, jechać - dlatego wybieram inne aktywności.
UsuńPoza tym trudno oczekiwać byś na tygodniu, po pracy miał jeszcze ochotę na tego typu atrakcje 🙄 A znowu w weekend tam jest tłok... 😉 Może to i racja, że u siebie, w zaciszu, najlepiej zadbać o formę.
UsuńTak, zgadza się. W weekend też często pracuję - a potem już mi się nie chce... Leń ze mnie 😜
UsuńCzasami tak jest, że człowiek nie ma siły nawet wziąć prysznic, najpierw trzeba odpocząć i nabrać sił, znam to. Super, że przyszło ochłodzenie. Dzisiaj w nocy u mnie było tylko 7 stopni C.
OdpowiedzUsuńTak, z każdym rokiem muszę więcej odpoczywać 😁
Usuń7 stopni w nocy - ale chłód!
Lubię Twój dziennik :)
OdpowiedzUsuńCzasami mam kolendrę w doniczce, omdlewa bez codziennego nawadniania.
Dzięki, ja też lubię takie podsumowania, zresztą nie mam czasu na więcej.
UsuńCodzienne podlewanie - masakra.
Przejęłam się losem sałaty! Dobrze chociaż, że nie musiałam czekać dwa dni, żeby się dowiedzieć, co z nią ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSałata ma się dobrze, bo ochłodzenie przyszło w porę (+moje lanie wody).
UsuńHej, te bonusy to otrzymujesz chyba co miesiąc :)
OdpowiedzUsuńTu już chłodniej, teraz deszczowo i 15C, u Ciebie też pewnie będzie niedługo chłodniej :)
Spokojnego weekendu! :)
Cześć!
UsuńBonusy co miesiąc - byłoby super, a tak to tylko co jakiś czas (najczęściej co 2-3 miesiące) a nie co miesiąc 😜
Dzięki! Fajnej niedzieli!
Mimo wszystko, co 2-3 miesiące, to zawsze coś ;)
UsuńCiekawe, czy sałata się podniesie.
Dzięki, pogodnej niedzieli!
Z tego co wiem to sałata żyje. Wczoraj sąsiadka już wróciła, więc pewnie zajmie się nią profesjonalnie 😀
UsuńNajbliższy tydzień ma być chłodniejszy to i bez klimatyzacji da się żyć.
OdpowiedzUsuńAle czytałem dzisiaj, że w połowie lipca upał znowu ma odwiedzić nasz wspaniały kraj.
UsuńByło upiornie gorąco! Na balkonie przetrwały jedynie komarnice, delikatniejsze padły mimo podlewania.
OdpowiedzUsuńZa to cycasy wypuściły nowe liście, bo to ich klimaty:)
Miłego weekendu i dobrego nowego tygodnia !
Nie znam w ogóle tych nazw które piszesz, muszę to znaleźć w google 😁
UsuńDzięki, przyjemnej niedzieli! 😀
Witaj Tomku
OdpowiedzUsuńPodziwiam to, że ćwiczysz nawet w taką pogodę. Ja w taki gorąc ledwo się ruszam
Na szczęście już chłodniej.
Pozdrawiam letnim powiewem wiatru
Przy włączonej klimatyzacji nie jest źle, tylko trzeba mieć trochę silnej woli ☺️
Usuńten padnięty egzemplarz to sałata??
OdpowiedzUsuńnie martw sie moje zakupy kwietne tez częściowo nie przetrwały.
Tak, to ta sałata. Ale ostatecznie przeżyła, co jest trochę szokujące bo widziałam że już "całkiem" padła.
UsuńCo ćwiczysz ? Mój najdłuższy okres, ćwiczenia na krzesełku, coby się zbytnio nie umęczyć trwał cały miesiąc, nie widziałam efektów i porzuciłam bez żalu :)
OdpowiedzUsuńPrzeważnie poważnie
Takie tam różne figury 😁 Ja mam konkretny cel i przede wszystkim silną wolę - nie poddaję się, a efekty widzę 😀
UsuńGratululacje! Wygląda na to, że znowu udało Ci się przetrwać kolejny tydzień bez większych zawirowań. To już samo w sobie powinno byc powodem do zadowolenia. A do tego na horyzoncie pojawił się jeszcze bonus. Nie ma co ukrywać – dodatkowe pieniądze potrafią skutecznie dodać motywacji i sprawić, że człowiekowi od razu chce się bardziej starać.
OdpowiedzUsuńGratuluję i trzymam kciuki, żeby dobra passa trwała jak najdłużej.
Te ostatnie upały chyba dały się we znaki każdemu. Na szczęście pogoda w końcu odpuściła i można złapać oddech. Kiedy żar nie leje się z nieba, od razu łatwiej zabrać się za wszystkie domowe sprawy. Można wreszcie zakasać rękawy… i nawet prasowanie przestaje wydawać się takie straszne.
No tak, jakoś ostatnimi czasy unikam zręcznie problemów, może po prostu mniej się spinam i jakoś tam idzie...
UsuńW tej chwili daję odpocząć klimatyzacji, ale czytałem że w połowie miesiąca mają znowu nadejść upały. Czekam gotowy 😁
Oby ta dobra passa trwała u ciebie jak najdłużej. 😊 jak człowiek trochę mniej się spina, to łatwiej sobie radzi z różnymi niespodziankami.
UsuńA z tymi upałami to mam wrażenie, że w tym roku jeszcze dadzą nam do wiwatu. 😄 Wygląda na to, że będziemy mieli mnóstwo okazji poćwiczyć, jak przetrwać gorące dni i z klimatyzacją, i bez niej. Oby tylko prognozy choć trochę przesadzały! 🌞
Tak, ja czasem zbyt mocno przeżywam rzeczy, na które nie mam wpływu ale działają na mnie negatywnie. To trudne, bo staram się być dobry, ale mniejsza z tym.
UsuńAle pomiędzy tymi upałami niech będzie trochę dobrego deszczu i wilgoci, aby znowu nie było pożarów.
Straszne te upały były. Dobrze, że dziś chłodno i pada.
OdpowiedzUsuńJuż widzę w komentarzu, że sałata odżyła, to super.
Gratuluję nowych bonusów. :)
Dziękuję ☺️☺️ Fajnego nadchodzącego tygodnia dla Ciebie!
UsuńKonsekwencja I siła woli do pozazdroszczenia. U nas pogoda bez zmian, deszczu brak.
OdpowiedzUsuńDzięki 👍 Tu wczoraj była burza i chwilę padało.
UsuńNaprawdę intensywny tydzień. A najważniejsza wiadomość to ta, że sałata żyje! Miłe te w pełni zasłużone bonusy finansowe. Upały mnie nie męczą, lubię je🙂
OdpowiedzUsuńNaprawdę? Czyli ta ostatnia fala gorąca sprawiała Ci przyjemność? Jesteś w takim razie pierwszą osobą zadowoloną z takiego upału 😀
Usuń