W ubiegłym tygodniu miałem przyjemność bliżej zapoznać się z autem Kia Ev2. Chciałem napisać o tym wcześniej, ale ten tydzień przyniósł dużo nowych czynności które po pracy muszę zrobić, co zajmuje nie tylko dużo czasu akcji energii - ale nie o tym.
Dlaczego akurat ten pojazd?
Przeglądałem oferty różnych marek, ale to właśnie Kia ma wg mnie dobrą propozycję w kwocie od prawie 100 tys zł do nieco ponad 120 tys zł (inne wersje są już mało atrakcyjne).
Kształt nadwozia jest całkiem ładny. Może niekoniecznie tył, ale da się to przeżyć. Oświetlenie zewnętrzne jest znakiem rozpoznawczym marki Kia i podoba mi się - jest ładnie wkomponowane i wydajne.
Natomiast nie podoba mi się konstrukcja klamek zewnętrznych, to zupełne nieporozumienie. Są niewygodne oraz mało bezpieczne.
Wysuwają się one po odblokowaniu centralnego zamka, ale czasem trzeba nacisnąć na końcówkę klamki żeby pociągnąć za odstającą część. Bez sensu.
Koła mogłoby być trochę większe, wtedy całość może jeszcze lepiej wyglądać, ale to kwestia wyposażenia - czyli pieniędzy. No i praktyczności, bo duże koła (19 cali) mają bardzo niski profil, co jest dość sporym zagrożeniem na dziurach i krawężnikach.
Wewnątrz jest bardzo nowocześnie. Duże ekrany, cyfrowe zegary oraz kilka fizycznych przełączników do podstawowych ustawień klimatyzacji. Nie mam swoich zdjęć, ale dla poglądu sytuacji (drivemode.pl):
Ergonomia i czytelność oraz sprawność działania super. Dość duża możliwość konfiguracji. Z tego co zauważyłem na szybko - wentylowane fotele dostępne tylko w bardzo drogiej wersji, oraz brak wyświetlacza HUD nawet za dopłatą.
Silnik ma 147 KM oraz teoretyczny zasięg nieco ponad 450 kilometrów. Nie miałem możliwości sprawdzenia zasięgu, ale moc i moment obrotowy dają mnóstwo radości przy bardzo dobrych wrażeniach akustycznych. Dla mnie nietypowe jest to, że auto sprawnie przyspiesza nie wydając prawie żadnych dźwięków. Pojazd jest bardzo responsywny, a ja lubię to. Jest niesamowicie czuły na najmniejsze dotknięcie hamulca lub gazu.
Ma ciekawe opcje rekuperacji oraz fajne możliwości zaprogramowania ładowania, co szczególnie istotne dla osoby korzystającej z nocnej taryfy energetycznej.
Czas ładowania zależy od mocy ładowarki, ale w optymalnych warunkach od 10 do 80% ma zająć 29 minut.
Ogólnie świetny pojazd, możliwe że go kupię za jakiś czas. A tak przy okazji - jeśli zdecydowałbym się na zakup to raczej nie w salonie w którym umówiłem się na jazdę próbną. Sprzedawca zapomniał o spotkaniu, miał problem z przygotowaniem oferty, a jego wiedza n/t pojazdu była mniejsza niż moja. A ja przejrzałem kilka folderów reklamowych oraz obejrzałem kilkanaście filmów/testów auta na YouTube. Wydając ponad 100 tyś zł oczekiwałbym większego zaangażowania. W dalszym ciągu czekam na ofertę, która miała niby zostać wysłana na maila, zobaczymy.
Juz wysłałem zapytanie do sprzedawcy w innej lokalizacji, a w kręgu ciekawych miejsc zakupu mam jeszcze inne zapisane adresy.



Brałbyś taki czerwony?
OdpowiedzUsuńNie. Ten kolor nie podoba mi się. Jest tam taki ładny niebieski, lub szary.
UsuńFakt, te klamki wyglądają dziwacznie, ale być może to znak naszych czasów... Samochód nowoczesny, więc i rozwiązania nieszablonowe... A od salonu faktycznie trzymaj się z daleka. Jeśli zatrudniają gościa, który nie wie co sprzedaje to lampka ostrzegawcza że tego typu standardy im nie przeszkadzają i do całej reszty podchodzą podobnie.
OdpowiedzUsuńNo tak, a przecież to nie są małe pieniądze.
UsuńI skoro masz już je wydać to warto byś wiedział na co... 🙄 Opinie w necie nie zastąpią fachowego doradztwa.... 🙄
UsuńNo właśnie, ale aż dziw bierze, że pracownik może mieć taką małą wiedzę 🥹
UsuńNawet ludzie w komisach podstawową wiedzę na temat sprzedawanych samochodów mają, a salon jednak to wyższa liga, bo obsługuje klientów z wypchanymi portfelami i oczekiwaniami... 🙄 Na szczęście nie musisz tego samochodu kupować w pośpiechu i czas na rozejrzenie się jest... 🙄
UsuńTak, czasu mam bardzo dużo a presji żadnej 👍
UsuńNo i bardzo dobrze, bo to presja sprawia, że ludzie dokonują głupich wyborów. Skoro stary samochód sprawuje się dobrze, to zrób porządny przegląd rynku bo być może są jeszcze ciekawsze modele. Chociaż wśród elektryków na naszym rynku chyba nie ma jeszcze zbyt szerokiego wyboru... 🙄
UsuńJak to mówią - pośpiech jest złym doradcą. A mi się nie spieszy.
UsuńElektryków jest coraz więcej, ale dość drogo to wychodzi na razie. Tu Kia sensownie się przedstawia.
Przyjdzie taki czas, że konkurencja zmusi sprzedawców do obniżenia cen. Na razie nie ma dużego wyboru, więc i ceny bywają zawrotne.
UsuńChiny trochę naciskają, bo widać już cenowo że zaczyna się trochę zmieniać. Z tym, że ja nie chciałbym chińczyka raczej...
UsuńChiny pod tym względem przodują i wcześniej czy później zaleją europejski rynek. Czemu nie chcesz chińczyka? Chińskie nie zawsze oznacza tandetne.
UsuńW sumie teraz mnóstwo rzeczy jest tam wytwarzanych i my z nich korzystamy. Nie wiem czemu nie chcę, ale jakoś wydaje mi się że to jednak tandeta .. 🤔
UsuńNawet Niemcy, którzy są przecież solidni, przenieśli część swojej produkcji do Chin, więc tamtejsze produkty nie mogą być takie złe 😉 Jedyny zarzut jaki pada w kontekście chińskich samochodów, to że zamontowana w nich technologia może służyć do szpiegowania 😅
UsuńAkurat tym szpiegowaniem się nie przejmuję. Musiałbym się przejechać jakimś nowym chińczykiem i zobaczyć na własnych doświadczeniach jak to działa. Inna kwestia to ewentualny brak części zamiennych.
UsuńFakt, do momentu aż chińczyki nie zaleją totalnie naszego rynku z częściami do nich może być trudno. Sprowadzenie konkretnych może trwać tygodniami...
UsuńA gdy jeszcze pomarańczowy wymyśli jakieś nowe cła, to już zupełnie może być nieosiągalne.
UsuńChyba staje się faktycznie popularny, bo sporo ich nawet na moim osiedlu i kolory ładne!
OdpowiedzUsuńBo są coraz lepsze i tańsze w eksploatacji niż spalinowe.
UsuńRzeczywiście fajnie, jak przejedzie 450 km i tylko pół godziny potrzebuje na załadowanie. W tym czasie można sobie zrobić dłuższą przerwę, jak jest się w dłuższej trasie.
OdpowiedzUsuńTeż nie lubię takich klamek, ale wiem, że takie są ostatnio modne. Nie do końca wiem, jak to z bezpieczeństwem, jak ktoś z zewnątrz chce samochód po wypadku otworzyć i część elektroniki siadła.
Ale... Te 450 km to nie w trasie, bo tu zasięg jest zdecydowanie mniejszy. Wg WLTP w cyklu mieszanym ma nieco ponad 300. A sama trasa na autostradzie to pewnie że 200 zrobi.
UsuńNiby te klamki można otwierać bez prądu, ale jak ktoś postronny ma to wiedzieć? To powinno być intuicyjne.
Bardzo podoba mi się Twoje rynkowe podejście do źle przygotowanego sprzedawcy, tym bardziej, że to nie jest sklep AGD/RTV, gdzie produkty liczy się w setkach lub tysiącach. I to nie dlatego, że jakoś specjalnie jestem za karaniem. Bardziej chodzi o to, że wolałbym mieć nadzieję, że w razie niespodziewanych kłopotów po zakupie sprzętu za 100 tysięcy, salon przyjdzie mi z pomocą.
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam. Może mi się wydaje, ale gdybym był sprzedawcą aut to chciałbym wiedzieć więcej niż to co mówią na filmikach i piszą w katalogach, bo gdy ktoś zapyta o jakąś opcję to wstyd nie wiedzieć.
UsuńZaraz a jakaś jazda próbna?
OdpowiedzUsuńNo właśnie była, to moje odczucia z jazdy próbnej 😃
UsuńTrochę mało subtelny jak dla mnie ten model. Zbyt kanciasty. Nie masz takiego wrażenia? No chyba, że lubisz mało obłe kształty. Cena niska, więc chyba to jest główny atut.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, co do (nie) wyboru salonu. Też bym tak zrobił.
Przód i bok jest całkiem niezły, gorzej z tyłem auta, ale nie przywiązuję do tego dużej wagi. Cena w stosunku do jakości oraz wyposażenia jest dużym atutem.
UsuńNie wiem czemu, w kształcie przypomina mi Malucha :) Widziałam wyżej, że wolisz niebieski albo szary, dla mnie ten kolor jest zajebisty. :)
OdpowiedzUsuńFajnie, mi kolor nie pasuje ale to wiadomo rzecz gustu 😁
UsuńDorabiałam jakiś czas w salonie Kia jeżdżąc na gustownej, zamiatajaco, myjącej maszynie i czytałam, czytam wszystko co mam w zasięgu oka, taka skłonność nieuleczalna, wracając do sedna czytałam leżące na biurku reklamacje, dot. przeważnie napraw, obok był serwis jak i nowo zakupionych bryczek, powiadam Ci co za lektura. Trzeba mieć pecha, żeby kupić nowy a jednak wadliwy egzemplarz. Jednakowoż ekipa, bardzo fajni ludzie, tego właśnie salonu stawała na głowie, żeby usatysfakcjonować klienta.
OdpowiedzUsuńZawsze się może zdarzyć jakaś awaria nawet w nowym aucie, ale ważne żeby nie było problemów przy naprawie lub wymianie auta 👍👍
UsuńCóż... nie lubię elektryków🤭 i nawet niebieski kolor tego nie zmieni. Ale wybór należy do Ciebie🙂
OdpowiedzUsuń