- ale zanim poniedziałek, to jeszcze wrażenia z rozpoczęcia urlopu.
Sobotni lot zaskakująco sprawny. Więcej miejsca na nogi, niezmiennie miła obsługa, moje dobre przygotowanie na ponad trzy godziny lotu (książka, krzyżówki, ściągnięte filmy z Netflixa i YouTube) - a i tak najciekawsze działo się za oknem:
Potem szybka kontrola mimo "non Schengen", odbiór walizki i ekspresowy transfer do hotelu. A tu kolejne zaskoczenia - powitalny drink i elektroniczny meldunek w kilka sekund.
Hotel w nazwie ma "park" i taki też jest w rzeczywistości. Olbrzymie bananowce i bujna roślinność sprzyja dobrej atmosferze odpoczynku, ale idę zobaczyć plażę, a później złapać coś na ząb.
W niedzielę znajduję sobie miejsce pod palmą i odpoczywam z książką i muzyką w hotelowym parku.
Na noc wyłączyłem klimatyzację, ale to nie był dobry pomysł. Musiałem wstać i włączyć ją ponownie, bo było bardzo ciepło. Otwarcie okna odpada, bo zbyt mocno słychać szum ulicy.
Poniedziałek
Rano pyszne śniadanie, następnie relaks przy basenie i popołudniowe wyjście na plażę.
Gorąco ale przyjemnie, bo wiatr przynosi ulgę. Następnie małe zakupy i zwiedzanie dalszej okolicy. Główna ulica skierowana na zachód. Mój hotel na przedmieściach, zatem spokojnie i prawie pusto tu (choć ruch samochodowy duży). Minus taki, że do centrum trochę się idzie.
Wtorek
Po przepysznym śniadaniu oraz odpoczynku przy basenie wybieram się na długi spacer - do parku rzeźb i kaktusów. Jest bardzo słonecznie i na szczęście wietrznie. Idąc promenadą, łapię wakacyjny klimat i obserwuję szalejące fale.
Po ponad dwóch godzinach jestem na miejscu. Jest tu więcej niż 150 rzeźb artystów z całego świata, umieszczonych na pięknym wzgórzu.
Są też kaktusy, gdyby komuś było mało:
Powrót do hotelu przez miasteczko, bo chcę przywieźć trochę prezentów no i coś zjeść. Hotel i okolica zadbana, ale na chodnikach brudno, dziury i łatwo można sobie coś zrobić. Czyli nic się nie zmieniło od mojego pobytu dwa lata temu. Na plażach różnie - czasem czysto a czasem nie bardzo. U nas już nie ma takiego czegoś.
Wieczór spędzam w hotelu, w towarzystwie jazzowego wokalu. Myślałem, że będzie dużo ludzi, a tu zajęte tylko dwa stoliki (dwie dziewczyny pochłonięte rozmową oraz dwóch panów jedzących wystawną kolację). Pustki, atmosfera mało ciekawa, zupełny brak energii. W ciągu kolejnej godziny przyszło cztery osoby i było już lepiej, ale wciąż drętwo. Za to na plus pięknie wyglądająca i śpiewająca wokalistka (niestety fatalna jakość mojego filmu):
Czwartek
Przez chwilę zastanawiałem się nad wycieczką zorganizowaną, ale nie - poszedłem w stronę zachodu. Są tu trzy plaże - mniej zatłoczone i równie piękne jak ta główna.
Nurkując oglądam miejscowe rybki - i bujam się na falach jak dziecko. Słucham szumu morza i wpatruję się w piękny krajobraz. A wracając oglądam zachód słońca, który fajnie odbija się od tafli wody.
Mimo że ciemno, czuję się tu bezpiecznie. Muszę tylko uważać, aby nie przewrócić się na chodniku i nie wleźć w jakąś dziurę (których jest pełno).
Piątek
Po południu wsiadam do miejskiego i bardzo zatłoczonego autobusu. Jadę kilkanaście przystanków za miasto, skąd rozpoczynam spacerowy powrót do hotelu. Najciekawsze widoki są właśnie tu:
Powrót do hotelu to nieco ponad 20 km, a zajmuje mi to kilka godzin z tym, że robię przerwy na odpoczynek i fotografowanie oraz kolację.
Wieczorem po dotarciu do hotelu trzeba się pakować i kończyć cypryjskie wakacje - ale nie urlop, bo do pracy na razie nie wracam.

















Prześliczne ujęcia!
OdpowiedzUsuńDziękuję 😀
UsuńWidoki piękne! Ale najlepsze zostawiłeś na koniec- "do pracy na razie nie wracam” 😊 Udanej reszty wolnego!
OdpowiedzUsuńTak starałem się zrobić właśnie, a w drugim tygodniu wolnego też wyjeżdżam, ale już na krócej. Pozdrowienia serdeczne!
UsuńAle ładnie :)
OdpowiedzUsuńKoncert też był chyba relaksujący. Słychać to nawet mimo mało studyjnego nagrania :o)
Słonecznego weekendu :)
Ładnie, ale tylko w turystycznych miejscach. Tak poza tym, to brudno. Wiesz, nie robiłem zdjęć pobocza drogi czy chodników - ale wyglądały bardzo źle.
UsuńKoncert ten który wrzuciłem był najlepszy. Na tym wczorajszym nie byłem, bo tylko posłuchałem początek i zrezygnowałem.
Dzięki, tu w PL też ładna pogoda.
Też zawsze robię zdjęcia nieba, jeśli tylko siedzę przy oknie :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na Cyprze. Mam nadzieję, że wypocząłeś :)
Na lotnisku pani zapytała gdzie chcę siedzieć 😱 odpowiedziałem że przy oknie, a w drodze powrotnej też miałem miejsce przy oknie, ale widok zasłaniało skrzydło.
UsuńTak, udało mi się odpocząć porządnie 😃😃
Ach jaki miałeś piękny urlop na Cyprze, cudne widoki, świetnie, że tak sobie aktywnie wypoczywasz i podziwiasz okoliczne piękno. Też bym tak robiła :)
OdpowiedzUsuńPrzyjemnej dalszej części urlopu! :)
Dziękuję, lubię takie odpoczywanie - chyba coraz bardziej 🌟
UsuńZdjęcia robione aparatem czy telefonem? Naprawdę ładnie wyszły. Fajnie że wypocząłeś i wygrzałeś kości. W Polsce o dziwo też na temperatury narzekać nie można. No, może z wyjątkiem tych porannych bo dziś miałem na termometrze ledwo 4 stopnie... 😳🙄
OdpowiedzUsuńNie mam żadnego aparatu, wszystko robię telefonem. O ile zdjęcia jeszcze jakoś tam ujdą, to ten film to porażka - ale chciałem wrzucić żeby było wiadomo jaki był tam klimat.
UsuńNo właśnie jak wylądowałem w PL to nawet nie musiałem się jakoś szczególnie ubierać, miłej niedzieli 😀
Ok, ale dla filmu usprawiedliwieniem jest kiepskie światło. Gdybyś go kręcił dzień to wyglądał by dużo lepiej. Ciężko znaleźć taki aparat, który idealnie działa w każdych warunkach a dodatkowo trzeba jeszcze ogarniać ustawienia owego aparatu aby wszystko wyszło idealnie... Ja z tym zawsze miałem problem 😅 Milej niedzieli 🍀
UsuńJa tu nic nie robię, on sam sobie dobiera paramenty, ale mam wrażenie że czasem te kolory są tak nasycone, że aż za bardzo. W ogóle, na ekranie tu wszystko jest mega kolorowe. Fakt że ładnie wygląda 👍
UsuńA co do filmu - racja. Ale coś tam widać i słychać.
Mój telefon znowu ma tendencję do skupiania się na jednym punkcie a resztę rozmywa, przez co np. gdy robię zdjęcie kwiatów to tylko jeden potrafi być wyraźny... W sumie to mógłbyś zainwestować w jakiś porządny aparat a nie męczyć się z telefonem, szczególnie że dość często wyjeżdżasz w miejsca warte uwiecznienia.
UsuńAle jak rozmazuje tło, to czasem też może być ciekawe 👍
UsuńCo do aparatu - to kolejna rzecz, a ja nie chcę mieć ze sobą takich kolejnych elementów 😁
Ale jak rozmazuje tło, to czasem też może być ciekawe 👍
UsuńCo do aparatu - to kolejna rzecz, a ja nie chcę mieć ze sobą takich kolejnych elementów 😁
W takim razie pozostaje zmiana telefonu. Choć jak dla mnie jakość zamieszczonych przez Ciebie zdjęć jest dobra...
Usuń👍👍
UsuńPiekne zdjęcia i świetna relacja. :)
OdpowiedzUsuńMyslę sobie, że jakby było więcej ludzi i wszyscy by gadali coraz głośniej, to coraz mniej byc słyszał koncertu, a pani naprawdę fajnie śpiewa.
Pewnie tak, ale jednak brakowało mi tu obecności ludzi. Miłej niedzieli dla Ciebie!
UsuńTo się nachodziłeś.
OdpowiedzUsuńTroszkę tylko 😁
UsuńFajnie. Miałeś all inclusive? Czy płaciłeś za posiłki i szukałeś jedzenia w mieście?
OdpowiedzUsuńMiałem tylko b&b. Raz trafiłem na średnią restaurację na mieście, no ale to zawsze jest ryzyko - mimo że na google miała świetne opinie.
UsuńBardzo aktywny odpoczynek, ale dla widoków warty.
OdpowiedzUsuńWarty. Mam dużo innych zdjęć z widokami, ale nie chciałem tu aż tyle wrzucać.
UsuńWitaj Tomku
OdpowiedzUsuńPiękna pierwsza część urlopu. Cypr potrafi zachwycić. Trochę zatęskniłam za cieplejszym klimatem.
Już jestem ciekawa, gdzie teraz się wybierasz.
Udanego dalszego odpoczynku
Pozdrawiam serdecznie z moich zielonych opowieści
Cześć Isameno 😀 Milo Cię tu widzieć! Ten drugi wyjazd to krótka wycieczka (ale z noclegiem) - zatem korzystam nadal z jesieni 🌟😃
UsuńDziękuję, miłej niedzieli!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPierwszy etap świetny! Dobrze sobie rozplanowałeś czas i tym sposobem skorzystałeś ze wszystkich urlopowych atrakcji:)
OdpowiedzUsuńZdjęcia robią wrażenie, a widoki zachwycają!
Dobrze, że wspomniałeś o tym, co jest poza i co niestety, nie jest już tak luksusowe...
Korzystaj z uroków urlopu, niech to będą same przyjemne dni!
Pozdrawiam cieplutko 🍁🌼🍂
Staram się być trochę chociaż poukładany, dzięki 👍😀
UsuńTomek, no to urlop zdecydowanie w naszym stylu – trochę leniuchowania pod palmą, ale jednak nogi same niosą na kolejne kilometry. 😂🌴 20 km „spacerowego powrotu” do hotelu to już całkiem niezły wynik! 😄 Park rzeźb i kaktusów bardzo by mnie zaciekawił, ale najbardziej kupują mnie te puste plaże, fale i zachody słońca. ❤️ I widzę, że Cypr to dopiero pierwsza część urlopu… więc jestem ciekawa, gdzie poniosło Cię dalej. 😉✈️
OdpowiedzUsuńKsiążka pod palmą, spacery, rzeźby i zachody słońca — piękne połączenie odpoczynku z odkrywaniem okolicy. A powrót pieszo ponad 20 km robi wrażenie! Niech dalsza część urlopu będzie równie udana, tylko już bez chodnikowych pułapek. 🌴
OdpowiedzUsuńDziękuję 😀😀
UsuńWspaniała odskocznia od codziennej rutyny, pracy, obowiązków... Odpoczynek i piękne widoki. Spacerek 20 km - nieźle :-) Ale skoro po drodze ciekawe przystanki, to warto.
OdpowiedzUsuńMiłego dalszego urlopu!
Dziękuję bardzo, było bardzo fajnie na tym wyjeździe - i te 7 dni to optymalnie 👍😀
UsuńO tak Cypr zjezdzilam wzdłuz i wszerz po greckej stronie. Jest piękny. Granice przekroczylam w stolicy Nikozji.
OdpowiedzUsuńO tej porze zapewne cieplo bardzo ja bylam w styczniu.
Tak, bardzo ciepło. Ja jeszcze wiele zostawiłem na kolejne wyjazdy tamże 😁
Usuńudanego wypoczynku na Cyprze! ;)
OdpowiedzUsuńJuż po, ale myślami wciąż tam jestem. Dzięki 😀
UsuńCześć Aniu - starałem się szukać tych pięknych kolorów, ale na Cyprze jest tego pod dostatkiem 🤗 Postawienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńUrlop jak marzenie, w nogach mnóstwo kilometrów, pod powiekami cudne obrazy, super!
OdpowiedzUsuń🤗🤗
UsuńCypr - doskonały wybór.
OdpowiedzUsuńDziękuję 😀
UsuńZaraz, Ty te 20 kilometrów drogi powrotnej zrobiłeś pieszo?
OdpowiedzUsuńNo tak. Dokładnie.
UsuńGratuluję kondycji. Choć w taką pogodę i z takimi widokami po drodze nawet najdłuższa przechadzka jest przyjemnością.
UsuńTylko trochę mało wody, ale poza tym wszystko było super 👍
UsuńMało wody? Ja tam widzę błękit po horyzont 😅
UsuńTak, ale po spróbowaniu takiej wody nie wiem czy byłbym w stanie wrócić do hotelu o własnych siłach 🤣
UsuńAaaaaaaaaaaaaaaaaa, miałeś na myśli wodę do picia 😂 Fakt, tej w której pływają ludzie lepiej nie kosztować bo urlop miałbyś z głowy 😂
UsuńNo tak, myślałem że żartujesz 😁
UsuńNo cóż, uznajmy że wystąpił błąd w komunikacji 😅
UsuńOk 😀👍
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńWidoki warte wysiłku 20 - kilometrowego spaceru.
Pozdrawiam serdecznie.
Też tak uważam, dziękuję przyjemnej środy 🙂
UsuńJazz nie jest gatunkiem, który przyciąga tłumy... Sam za nim nieszczególnie przepadam 😅
OdpowiedzUsuńNo tak, to też może być efekt odpychający 👍
UsuńAle cudnie! Urlop marzenie. Pogoda, widoki, roślinki i ta woda w morzu, jaka przejrzysta. Przez cały post próbowałam zgadnąć, gdzie jesteś (uwzględniając 3 godz. lotu) i Twoje piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńI na końcu zagadka rozwiązana - Cypr.
Bajecznie tam, nie byłam.
Musiało Ci się spodobać, skoro wróciłeś w to samo miejsce.
Bardzo potrzebowałeś tego resetu po egzaminach i różnych stresujących sytuacjach w Departamencie.