wtorek, 25 sierpnia 2026

Engwe P275 SE

Zanim przekażę prezent solenizantowi, podzielę się tu pierwszymi wrażeniami/spostrzeżeniami z jazdy. 


1) po złożeniu roweru (85% jest już złożone) nic w nim nie trzeszczy ani piszczy, a całość wydaje się być bardzo sztywna (może aż za bardzo?);

2) kilka danych technicznych: max moment obrotowy 55 Nm, max zasięg 100 km, waga 24.4 kg, hydrauliczne hamulce, czujnik nacisku na pedały;



3) podoba mi się ten czujnik nacisku na pedały - dzięki błyskawicznej reakcji na nacisk, nie ma żadnej zwłoki podczas potrzeby przyspieszenia lub ruszenia, w dodatku pozowała to na racjonale użycie energii elektrycznej - osiągnięcie zasięgu 100 km nie jest abstrakcją;

4) jazda jest bardzo przyjemna - wspomaganie odbywa się płynnie i komfortowo, w zależności od stopnia wspomagania (1-5) przyspieszenie realizowane jest delikatnie lub naprawdę energicznie;



5) najlepiej jeździ mi się na trybie 3 - wtedy jest i dynamicznie i bez szaleństw, ale da się też zupełnie bez wspomagania - wtedy czuć trochę wagę roweru, a każde najmniejsze wzniesienie wymaga zmiany przerzutki na niższą oraz użycia większej siły nóg;

6) instrukcja obsługi po polsku jest dostępna na oficjalnej stronie polskiego importera, w internecie są filmy jak zamontować brakujące 15% elementów roweru;

7) rower jest sztywny i nie ma amortyzowanej sztycy - zatem nierówności i dziury w jezdni oraz wyższe krawężniki odczuwa się całkiem mocno - rower (i kierujący) najlepiej czuje się na równym asfalcie;



8) wyświetlacz podaje tylko kilka informacji- nie jest zbyt rozbudowany, o wiele więcej funkcji dostępnych jest w aplikacji po połączeniu smartfona z rowerem;

9) hamulce trochę szumią podczas używania ich, ale czytałem że to normalne na początku eksploatacji - zobaczę co będzie za jakiś czas;

10) fabrycznie maksymalna prędkość to 25 km/h ale można ją odblokować do 32. Oczywiście są się jechać szybciej, ale już tylko siłą swoich mięśni;

Ogólnie na tę chwilę bardzo polecam rower - jakość do ceny to bardzo mocny atut 👍 Niebawem napiszę, jak zareagował solenizant.

47 komentarzy:

  1. Rower wygląda całkiem spoko, aż sam bym się nim przejechał, po Twoim opisie.

    W moim rowerze hamulce piszczą w zależności od pogody, ale nie mam tarczowych, ale normalne hydrauliczne.
    Z tym, że używałem już hydraulicznych, wymieniałem też klocki czy coś. Też chyba czasami piszczały, z tego, co pamiętam :)

    Ciekawe, jak odbiorca na niego zareaguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem coraz bardziej przekonany że dokonałem dobrego wyboru 😁 Możliwe, że sobie też taki kupię - tylko na razie chciałbym jeszcze trochę korzystać z mięśni...

      Z tego co oglądałem i czytałem, takie hamulce jak te muszą się dotrzeć.

      W sobotę wieczorem będę wiedział jak zareagował solenizant 👍 Dam znać.

      Usuń
    2. No właśnie, taki rower to by pasował do Twojego auta, też hybrydowy, tyle, że elektryczno biologiczny ;)

      Jestem ciekaw na reakcję solenizanta :)

      Usuń
    3. To musiałby być czerwony - wtedy idealnie by pasował do auta 😁

      Dam znać jaka będzie reakcja 👍

      Usuń
  2. Prezentuje się obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma wszystko co powinien mieć rower. No i jest niebieski🙂 Dla mnie super😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. At ten Twój obecny też jest niebieski?

      Usuń
    2. Jest w kolorze białej perły😊 Cały, a raczej cała biała łącznie z oponami i koszykiem na kierownicy. Tylko dzwonek jest zielony w kolorowe grochy🤭 Taka już ponad 10letnia nieelektryczna Electra, ale na razie nie zamierzam jej wymieniać na nowszy model.

      Usuń
  4. 85% jest złożone? Na zdjęciu wygląda jakby był kompletny. Oświeć mnie czego brakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego. Na zdjęciach jest już złożony przeze mnie, 85% to ten stan który przyjeżdża od importera.

      Usuń
    2. No cóż, importer musi zadbać by rower zajmował jak najmniej miejsca w kartonie... A jednocześnie by klienci nie płakali gdy przychodzi do składania 😅

      Usuń
    3. Zgadza się, tym bardziej jak ktoś ma dwie lewe ręce do takich rzeczy 🤣

      Usuń
    4. Ty do takich nie należysz, bo dość szybko się z tym uporałeś 😉

      Usuń
    5. Powiedzmy że tak 🤣

      Usuń
    6. Grunt że operacja została zakończona sukcesem i podczas jazdy próbnej nic nie odleciało 😅

      Usuń
    7. Otóż to 😁 A tych moich jazd było już cztery i wszystko jest ok 👍

      Usuń
    8. Czyli i solenizantowi nic nie zagraża 😉 Łatwiej złożyć rower niż meble. Mam za sobą kilka rowerów złożonych, ale tak wypasionego jeszcze okazji nie miałem. Ba, ja do tej pory nawet takiego w okolicy nie widziałem. 🙄

      Usuń
    9. Ten rower nie jest wypasiony, ma wspomaganie i tyle 😃

      Taki albo i lepszy zobaczysz niebawem, są coraz bardziej popularne.

      Usuń
  5. Bateria jest wmontowana w ramę? To jest ten czarny element?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcająco, gdybym miała wybierać, zaufam Twojej propozycji, bo i kolor fajny!

    OdpowiedzUsuń
  7. no wszystko prawda, elektryk to jest wygoda bez niepotrzebnego forsowania. Pan powinien być zadowolony. ale może sobie zmienić siodełko na amortyzowane. i jest lepiej. Waga ma znaczenie i akumulator, dlatego zapłaciłam, żeby było te kilka kilogramów mniej(niczego nie dokładam)...no i mój ma trochę więcej udogodnień, bo też cena znacząco się różni :-) u Scotta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę o tej amortyzowanej sztycy, zobaczymy jakie wrażenia będzie miał solenizant.

      To jeden z tańszych rowerów, zatem i bajerów nie ma.

      Usuń
    2. siodełka sa zazwyczaj tez bardzo twarde...także warto zainwestować i w amortyzowaną sztyce i w siodełko.

      Usuń
  8. Nie znam się, ale z wyglądu fajny.

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym rowerze podoba mi się... kolor 😅. A co to jest sztyca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor 👍

      Sztyca to ta rurka na której mocowane jest siedzisko.

      Usuń
    2. Ale ta rurka, w którą się wkłada rurkę z siodełkiem, czy ta rurka przyrośnięta do siodełka, którą się wkłada w szerszą rurkę?

      Usuń
    3. Ta druga o której piszesz.

      Usuń
  10. Mam nadzieję że spodoba się osobie obdarowanej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro prezent to powinien prezentowo wyglądać, baloniki abo kukardy do ozdóbstwa też kupiłeś? :D
    W swym prawie siedemdziesiąt letnim życiu, jeździłam tylko na rowerach najprostszych, znaczy się bez przerzutek i z hamulcem w tylnym kole, tak że ten tego, bałabym się na to co żeś kupił wsiąść.
    Skoro kupiłeś taki rower to zapewne twój jubilat odważniejszy ode mnie, niech mu się dobrze jeździ!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, nie. Nie będzie kokardy. Dlaczego? Bo nie widzę tego - będzie rower i inne rzeczy, ale bez kokardy 😃

      Może i odważniejszy, ale na pewno bardzo uparty - zatem wszystko biorę pod uwagę 😁

      Usuń
  12. Tomek, no to prezent konkretny! 😄🚲 I widzę, że zanim trafi do solenizanta, przeszedł już całkiem solidne testy – oczywiście wyłącznie dla dobra przyszłego właściciela 😂 Fajnie, że tak dokładnie opisałeś pierwsze wrażenia, bo przy takim zakupie właśnie takich praktycznych informacji człowiek szuka najbardziej. Teraz jestem ciekawa najważniejszego punktu całego testu – reakcji solenizanta! 😄🎁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać 👍 Ciekawe, jak będzie z trwałością roweru, bo może w przyszłości sobie taki lub podobny kupię, fajnej soboty!

      Usuń